Trzyletni pobyt w więzieniu grozi Ukraińcowi, który kierował samochodem osobowym pod wpływem alkoholu. Sprawę na policję zgłosili świadkowie, którzy byli poważnie zaniepokojeni stylem jazdy mężczyzny. Wkrótce 37-latek stanie przed sądem.
W ubiegłym tygodniu mundurowi z Byczyny otrzymali informacje, że po mieście porusza się honda, którą może kierować nietrzeźwy kierowca. Na miejsce natychmiast skierowani zostali mundurowi, którzy szybko zlokalizowali samochód odpowiadającą opisowi. W pojeździe jednak nie było już kierującego. Szybko jednak udało się go namierzyć w jednym z pobliskich mieszkań.
- Policjanci zatrzymali 37-latka oraz wykonali niezbędne czynności procesowe. Mężczyzna odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, jednak wyczuwalna była od niego silna woń alkoholu. Obywatel Ukrainy miał bełkotliwą mowę i nie można było nawiązać z nim logicznego kontaktu - relacjonuje st. asp. Krystyna Chmielewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.
Reklama
Mężczyzna został przetransportowany na badanie krwi. Później funkcjonariusze przewieźli go do Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku w celu wykonania dalszych czynności procesowych. W sprawie przesłuchano także świadków, którzy zaalarmowali mundurowych o nieodpowiedzialnym zachowaniu kierowcy.
37-latek stracił już prawo jazdy. Teraz musi liczyć się nie tylko z wysoką grzywną, ale także sądowym zakazem prowadzenia pojazdów oraz karą pozbawienia wolności do trzech lat. Mundurowi apelują o rozwagę.
- Każda osoba wsiadająca za kierownicę pod wpływem alkoholu stwarza zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Reagujmy, gdy widzimy takie sytuacje – jedno zgłoszenie może zapobiec tragedii - kończy st. asp. Krystyna Chmielewska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze