Słoneczna pogoda i miła, wesoła atmosfera towarzyszyły gminnym zawodom sportowo – pożarniczym, które odbyły się w niedzielę, 1 maja, na boisku w Mokrsku. Zmierzyli się tu ze sobą strażacy ochotnicy, którzy ukończyli już 50 lat. Do rozegrania były sztafeta pożarnicza i ćwiczenie bojowe.
Zawody urządzono już po raz siódmy. Pomysłodawcą tej cyklicznej imprezy jest druh Lucjan Preś, wtedy prezes zarządu gminnego ZOSP w Mokrsku.
- Usłyszałem kiedyś w telewizji, że gdzieś w Polsce organizowane są takie zawody dla druhów pięćdziesiąt plus – wspomina Lucjan Preś.
- Pomyślałem, że warto zrobić coś takiego i u nas. Przedstawiłem to na zarządzie gminnym. Koledzy podchwycili ten pomysł i zorganizowaliśmy pierwsze takie zawody w 2015 roku w Mokrsku. Od tego czasu odbywają się one co roku w innej miejscowości, w której znajduje się straż pożarna. Wyjątkiem był 2020 rok, kiedy wybuchła epidemia. A teraz znów przyszedł czas na Mokrsko.
Tym razem w szranki stanęło pięć drużyn z: Komornik, Krzyworzeki, Mokrska, Ożarowa i Słupska. Zabrakło zespołu Ochotniczej Straży Pożarnej z Chotowa.
W sztafecie, składającej się z siedmiu konkurencji, najwięcej emocji zawodnikom, jak i publiczności dostarczyły cięcie drewna, bieg z jajkiem oraz bieg w worku. Najlepiej w tej rywalizacji poradzili sobie druhowie z Ożarowa. Również oni wygrali ćwiczenie bojowe, a w rezultacie całe zawody w łącznym czasie 155,7 s.
Zwycięski zespół wystąpił w składzie: Zbigniew Chłód, Henryk Drobina, Stefan Jurczyk, Adam Korczewski, Andrzej Korczewski, Jarosław Korczewski, Leszek Kotyś i Jacek Politański.
- Specjalnie żeśmy się do tej rywalizacji nie przygotowywali – przyznaje Jacek Politański.
- Poszło to tak spontanicznie. Dzień wcześniej zrobiliśmy u siebie małe rozbieganie i zapoznanie się ze sprzętem. Potem przećwiczyliśmy trzy razy bojówkę i to było tyle. Udział w zawodach traktowaliśmy przede wszystkim jako dobrą zabawę i spotkanie się z innymi druhami. Ale mimo to przed samym startem było troszkę stresu. Fajnie, że wszystko poszło po naszej myśli.
- Jestem zadowolony z tego, co żeśmy dzisiaj uzyskali i ze swoich kolegów – dodaje 76-letni Stefan Jurczyk, najstarszy zawodnik drużyny z Ożarowa.
- Poszło nam lepiej, niż na próbie. Nie było słabych punktów. Do straży wstąpiłem, gdy miałem siedemnaście lat i jestem w niej do tej chwili. Teraz już jako członek honorowy, ale w zawodach jeszcze startuję.
Kolejne miejsca w klasyfikacji końcowej zajęły OSP: Słupsko (164,96 s), Krzyworzeka (188,28), Mokrsko (200,95) i Komorniki (214,8).
Drużyny nagrodzone zostały pamiątkowymi pucharami i dyplomami.
Sędzią głównym zawodów był dh Tomasz Majtyka, naczelnik jednostki z Krzyworzeki.
- Rywalizacja stała na bardzo wysokim poziomie – ocenia sędzia.
- Przebiegała bez żadnych problemów. Nikomu nic się nie stało, a do komisji sędziowskiej nie wpłynęły żadne protesty. Druhowie byli dobrze przygotowani do zawodów, a największą trudnością do pokonania był dla nich stres, bo wiadomo - on robi swoje. Ogólnie impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem. Koledzy z Mokrska przygotowali też różne atrakcje dla dzieci.
Najstarszym zawodnikiem niedzielnej rywalizacji okazał się 79-letni dh Zdzisław Krawczyński z Komornik.
- W zawodach pomagałem głównie przy wężach strażackich, bo nogi nie pozwalają mi już na bieganie – mówi pan Zdzisław.
- W straży działałem czynnie przez blisko pięćdziesiąt lat i od początku w Komornikach. Z krótką przerwą byłem tam cały czas naczelnikiem, ale przestałem nim być ze względu na zdrowie.
W zmaganiach strażaków wzięła również udział jedna kobieta. Była nią druhna Jadwiga Zawadzka z OSP Komorniki. I szkoda, że była tylko jedna pani, bo za każdą startującą, drużyna mogła uzyskać 4-sekundową bonifikatę.
Wśród zaproszonych gości obecni byli m. in. poseł Paweł Rychlik, starosta Marek Kieler, wójt Zbigniew Dąbrowski i kapitan Grzegorz Kasprzyczak.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze