Wieczorem 26 marca, we wsi Czechy w gminie Zduńska Wola, patrol drogówki Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli przeprowadzał kontrole prędkości. Próba zatrzymania osobowego volkswagena zakończyła się niepowodzeniem. Kierowca rzucił się do ucieczki. Policjanci musieli użyć broni palnej.
W środę, po godzinie 20, funkcjonariusze zduńskowolskiej drogówki ujrzeli samochód poruszający się z prędkością 78 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Usiłowali zatrzymać do kontroli kierującego samochodem marki volkswagen. Kierowca zignorował sygnały policjantów i zaczął uciekać. Radiowóz ruszył za nim w pościg. Konieczne było wezwanie posiłków. Zbiega ścigały trzy policyjne radiowozy.
Uciekający volkswagenem kierował się w stronę Zduńskiej Woli. Stwarzał ogromne zagrożenie dla innych ludzi, ponieważ jechał nie tylko ulicą, lecz także chodnikami. Ścigany kierowca zupełnie ignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, nie reagował na wezwania do zatrzymania się. Ponadto uderzał i uszkodził policyjne oznakowane radiowozy.
W tej sytuacji policjanci podjęli decyzję o oddaniu strzałów w opony volkswagena.
Przebieg interwencji przedstawia oficer prasowa KPP w Zduńskiej Woli mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk.
- Policjanci wykorzystali służbową broń. Oddali kilka strzałów celując w opony auta, którym poruszał się uciekinier. Nikt nie został ranny. W efekcie przestrzelenia opon, kierowca volkswagena nie mógł dalej jechać swoim autem. Wtedy porzucił samochód pod szkołą elektroniczną w Zduńskiej Woli i usiłował uciec pieszo. Chwilę później policjanci dogonili i zatrzymali zbiega – relacjonuje rzecznik prasowa KPP w Zduńskiej Woli.
Policjanci ustalili, że zatrzymanym jest 39-letni mieszkaniec Sieradza. Badanie trzeźwości wykazało, że jest pijany i ma prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Z nietrzeźwym kierowcą podróżował 35-letni mieszkaniec gminy Sieradz, który również został zatrzymany.
Szczegółowe okoliczności zdarzenia nadal ustala i wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Zduńskiej Woli oraz technicy kryminalistyki.
- Obaj mężczyźni są w tej chwili zatrzymani i oczekują na przesłuchanie w prokuraturze – informuje mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk i dodaje, że kierujący samochodem sprawca zdarzenia na pewno usłyszy dwa zarzuty, tj. niezatrzymanie się do kontroli i jazdę w stanie nietrzeźwości.
Prawdopodobnie, po przesłuchaniach, prokurator postawi także inne zarzuty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze