W nocy, z poniedziałku na wtorek, w Złoczewie wybuchł pożar w budynku socjalnym. Strażacy ugasili ogień, lecz gdy przeszukiwali pogorzelisko dokonali wstrząsającego odkrycia. Znaleźli ciało człowieka i szczątki psa.
W wielkanocny poniedziałek 6 kwietnia, tuż przed godziną 23, dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu przyjął zgłoszenie o pożarze obiektów gospodarczych i innych rolniczych. Miał się palić pustostan przy ulicy Wyzwolenia w Złoczewie (pow. sieradzki).
Na miejsce przybyło 16 strażaków, w tym zastęp z JRG PSP Sieradz i dwa zastępy z OSP Złoczew. Druhowie opanowali pożar, ugasili ogień i zabezpieczyli teren. Kiedy przeszukiwali zniszczony budynek znaleźli zwęglone ludzkie zwłoki i szczątki psa.
- Po przybyciu na miejsce zastaliśmy kontener, zaadaptowany na pomieszczenie socjalne, cały w ogniu. Po ugaszeniu pożaru i przeszukaniu pogorzeliska znaleźliśmy zwęglone ciało człowieka, bez możliwości identyfikacji – informuje st. kpt. Krzysztof Ignaczak, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu.
Ze względu na znaczne zwęglenie ciała odstąpiono od resuscytacji krążeniowo – oddechowej. Wewnątrz budynku strażacy znaleźli też spalone szczątki psa.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.
- W wyniku pożaru śmierć poniósł 40-letni mieszkaniec Złoczewa – podaje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Sieradzu.
Śledczy ze Złoczewa pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Sieradzu wyjaśniają okoliczności nieszczęśliwego zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze