Do groźnego pożaru kampera doszło na parkingu przy bloku. Pojazd spłonął doszczętnie, uszkodzone zostały też auta zaparkowane obok, a także okna jednego z mieszkań.
Wszystko działo się w niedzielę, 4 maja po godz. 17 na ul. Jagiellońskiej w Sieradzu. Gdy strażacy przybyli na miejsce okazało się, że ogniem objęty jest kamper.
- Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w pojeździe. Ogień pojawił się w przedniej części kampera i szybko przeniósł się na dalszą część auta - mówi st. kpt. Krzysztof Ignaczak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu.
Nikt na szczęście nie ucierpiał - właściciele w chwili pojawienia się ognia byli poza pojazdem. Ogień ugaszono, natomiast kamper doszczętnie spłonął. Uszkodzone zostały również cztery sąsiednie pojazdy znajdujące się na parkingu, a także okno w jednym z mieszkań bloku. W akcji gaśniczej uczestniczyły trzy zastępy JRG z Sieradza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze