W niedzielne popołudnie, 17 maja, w m. Bieniec w gminie Pątnów doszło do potężnego pożaru słomy na polu. Strażacy walczyli z ogniem prawie 13 godzin. Akcja trwała do rana. To było celowe podpalenie.
Na miejscu pożaru, miejscowi świadkowie zdarzenia mówili reporterce portalu kulisy.net o celowym podpaleniu.
- Przylazł typ niespełna rozumu i podpalił.
Wersja mieszkańców Bieńca okazała się prawdziwa.
- 17 maja wieluńscy mundurowi otrzymali informację o pożarze balotów słomy w miejscowości Bieniec. Z oświadczenia strażaków przybyłych na miejsce wynikało, że mogło dojść do podpalenia słomy – informuje aspirant Katarzyna Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Policyjny patrol ustalił, na podstawie informacji od świadków, że chwilę wcześniej widziany był tam 39-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego. Mężczyzna już kiedyś dokonywał podpaleń i został za to skazany prawomocnym wyrokiem. Policjanci ruszyli na poszukiwania podejrzanego.
- Na polnej drodze między Pątnowem a Dzietrznikami policjanci napotkali dzielnicowego asp. sztab. Damiana Pęcherza, który w dniu wolnym od służby ujął podpalacza, a następnie przekazał go patrolowi policji – relacjonuje asp. Katarzyna Stefaniak.
Pożar pochłonął ok. 350 sztuk balotów słomy o wartości 20 tysięcy złotych.
W chwili zatrzymania podpalacz był kompletnie pijany. Miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie. Piroman spędził noc w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwiał został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wieluniu.
- Usłyszał w recydywie zarzut uszkodzenia mienia przez podpalenie. Do prokuratury został skierowany wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec 39-latka – dodaje zastępująca rzeczniczkę wieluńskiej policji asp. Stefaniak.
Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi 7,5 roku więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze