39-latek od blisko 10 lat kradł prąd. Wszystko wyszło na jaw podczas kontroli. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia, będzie też musiał zapłacić słony rachunek firmie dostarczającej energię.
W piątek, 14 lutego ok. godz. 8:40 policja w Kępnie otrzymała zgłoszenie od pracownika firmy energetycznej, który poinformował, że ma wątpliwości, co do kradzieży prądu przez 39-letniego mężczyznę. Pokazał funkcjonariuszom instalację elektryczną z pominięciem urządzenia pomiarowego.
- Policjanci ustalili, że mężczyzna od marca 2015 r. do 14 lutego 2025 r. kradł energię elektryczną. Sprawca przyznał się do tego czynu - informuje sierż. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Reklama
Kradzież prądu, zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego, jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Ponadto, sprawca będzie musiał uregulować naliczoną przez dostawcę opłatę za nielegalny pobór, której wysokość wynosi od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze