Przez wiele lat Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów dla gminy Pajęczno znajdował się przy składowisku Eko-regionu. Od roku działa obok Miejskiego Zakładu Komunalnego. W tym czasie spadła ilość przywożonych tu odpadów. W ciągu kilku najbliższych miesięcy mają zostać zakończone prace związane z budową nowej instalacji do przyjmowania śmieci.
Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów na ul. Międzyzakładowej działa nieco ponad rok, ale już przyniósł wymierne korzyści dla gminnej kasy. Przede wszystkim ilość ton śmieci spadła, a więc i rachunki za ich odbiór również zmalały. Do końca trzeciego kwartału powinny się tu zakończyć roboty budowlane, które obejmują przebudowę budynku magazynowego na budynek składowy PSZOK-u, zmianę sposobu użytkowania budynku stróżówki na budynek biurowy, budowę wagi samochodowej zagłębionej, budowę elektrycznej wewnętrznej linii zasilającej, przyłącza wodociągowego, kanalizacyjnej instalacji odbiorczej, przyłącza kanalizacji deszczowej, kanalizacyjnej instalacji deszczowej z separatorem. Ponadto punkt zostanie wyposażony w odpowiednie urządzenia.
Wartość całej inwestycji opiewa na ponad 2,6 mln zł. Gmina z własnej kasy dopłaca jedynie pięć procent sumy. Gros kwoty pochodzi z dofinansowania z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych „Polski Ład”.
Kiedy w ubiegłym roku ogłoszono przetarg stanęły do niego dwie firmy, różnica pomiędzy ofertami wyniosła zaledwie nieco ponad 12 tys. zł. Ostatecznie postawiono na wykonawcę z pobliskiego Ożegowa. Prace na miejscu idą pełną parą.
- W tej chwili to miejsce już wygląda inaczej – podkreśla burmistrz Pajęczna, Piotr Mielczarek.
Reklama- Spora część robót to prace ziemne, a pogoda sprzyja takim, więc budowa posuwa się – dodaje samorządowiec, nie kryjąc, że chce, aby najdalej po wakacjach punkt funkcjonował bez ograniczeń.
O idei budowy własnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów mówiło się od kilku lat jako o jednym ze sposobów na zmniejszenie wysokości faktur dla gminy za składowanie śmiecie. Po tym jak powstał projekt, gmina podjęła starania odnośnie pozyskania środków zewnętrznych.
Podczas jednego z posiedzeń rady miejskiej w 2021 r. wiceburmistrz Adam Stachera sugerował nawet, że pokonfekcjonowane poszczególne frakcje gmina będzie mogła sprzedać. Na razie jednak nie ma takiej możliwości prawnej.
Niektórzy mieszkańcy obawiali się uciążliwości, wynikających z funkcjonowaniu PSZOK-u na ul. Międzyzakładowej, jednak szef pajęczańskiego ratusza uspokaja sceptycznych.
- To nie jest wysypisko – zaznacza Mielczarek.
- Odpadów nie będzie widać z zewnątrz, będą zamknięte w budynku, posegregowane. Nie ma mowy, aby np. wydobywały się stamtąd jakieś nieprzyjemne zapachy.
Samorządowiec powtarza, że choć PSZOK działa na razie tylko na pół gwizdka, to już widać jego zalety.
- PSZOK nam się sprawdził – mówi krótko Mielczarek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze