Bronisława Felusiak z dniem 4 kwietnia straciła mandat radnej gminy Osjaków. To skutek uprawomocnienia się wyroku, jaki zapadł w październiku ubiegłego roku w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Zgodnie z orzeczeniem Temidy radna złożyła nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne.
Radna swoją funkcję pełniła czwartą kadencję. W maju złożyła pismo o rezygnacji z mandatu, motywując to względami osobistymi.
Podczas posiedzenia rady gminy 31 maja przewodnicząca Sylwia Walczak oraz wójt Osjakowa Jarosław Trojan publicznie dziękowali Felusiak za współpracę.
- Życzę, aby sprawy ułożyły się po myśli koleżanki – mówiła wówczas Walczak, zaznaczając, że liczy na okazję do tego, aby osobiście móc podziękować radnej za działania na rzecz gminy.
Szybko się okazało, że rezygnacja Bronisławy Felusiak nie ma mocy, ponieważ zgodnie z przepisami jej mandat utracił ważność z dniem 4 kwietnia. W związku z tym, że uprawomocnił się wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi, XVIII Wydział Karny z dnia 6 października 2022 r. (Sygn. akt XVIII K 91/22 lustr.). Zgodnie bowiem z kodeksem wyborczym osoba, wobec której sąd wydaje orzeczenie, stwierdzające fakt złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego traci prawo wybieralności m.in. w wyborach samorządowych.
Radna ma 73 lata. W wyborach w 2018 r. startowała z list Komitetu Wyborczego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zdobyła 48 głosów, czyli nieco powyżej 51 proc, poparcia.
Sylwia Walczak podaje, że radna ze swoich obowiązków, związanych z pełnieniem mandatu, wywiązywała się bez zarzutu.
- Pani Bronisława Felusiak była zawsze przygotowana zarówno do posiedzeń komisji, w których zasiadała, jak i do sesji – zaznacza przewodnicząca.
- Z tego co pamiętam, pani radna była obecna na wszystkich komisjach i sesjach od początku tej kadencji, czyli od 2018 r. Uważam, że to była dobra współpraca – podkreśla.
Do momentu informacji o wygaśnięciu mandatu pozostali członkowie rady nie wiedzieli o toczącym się wobec Felusiak procesie.
- Absolutnie nie mieliśmy żadnych informacji, o tym, że toczy się takie postępowanie. – twierdzi Walczak.
-Zarówno ja, jak i pozostali radni Gminy Osjaków, o całej sytuacji dowiedzieliśmy się z postanowienia Komisarza Wyborczego w Sieradzu. I dla wszystkich była to szokująca informacja – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze