Już od września w Zespole Szkoły i Przedszkola w Krzyworzece funkcjonować będzie stołówka dla uczniów szkoły podstawowej. Utworzona zostanie ona w ramach rządowego programu „Posiłek w szkole i w domu”.
- Wcześniej na temat zorganizowania stołówki rozmawialiśmy z przedstawicielami trójek klasowych i rady rodziców – rozpoczyna Wojciech Psuja, dyrektor tej szkoły.
- Pomysł ten spotkał się z ich aprobatą i dużą chęcią pomocy przy realizacji. Postanowiliśmy stanąć do tego wyzwania i postarać się o dofinansowanie.
Na jadalnię zostanie zaadaptowane pomieszczenie, w którym do tej pory znajdowała się biblioteka szkolna. Ta z kolei będzie przeniesiona do innego pomieszczenia – dotychczas będącego klasą.
- Aby nam tych sal nie brakowało, będziemy plan lekcji układać od wuefu – tłumaczy Wojciech Psuja.
- Wtedy jedna z klas będzie po prostu w sali gimnastycznej. Biblioteka, w której urządzimy stołówkę, była niedawno odnowiona. Wówczas nie wiedzieliśmy jeszcze, że dostaniemy dofinansowanie. Ale na pewno nic z tego, co wtedy zrobiliśmy, nie zmarnujemy.
Do nowej stołówki przylegać będzie ciąg technologiczno – sanitarny. Utworzony on zostanie z trzech niewielkich pomieszczeń leżących obok. Teraz są tam pomieszczenie socjalne dla pracowników i pomieszczenia magazynowe, w tym magazynek wuefisty. Po przebudowie wydawane tu będą posiłki, odbierane brudne naczynia, ich mycie i przechowywanie. Dlatego wykonane tu zostanie przyłącze wodno – kanalizacyjne oraz zamontowany zlew, zmywarka, blat do wydawania jedzenia i szafki na czyste naczynia oraz sztućce.
Projekt adaptacji pomieszczeń na stołówkę i ciąg technologiczny skonsultowano z różnymi instytucjami, przede wszystkim z sanepidem i specjalistą od BHP, aby odpowiadał obowiązującym przepisom.
- Stołówka jest nam niezbędna – stwierdza dyrektor.
- Uczniowie nawet nie mają, gdzie zjeść śniadania, czy napić się herbaty. Najważniejsze jest jednak to, że teraz zjedzą tu ciepłą zupę. Gotować ją będziemy w naszej kuchni, w której przygotowujemy posiłki dla przedszkola. Chcemy, aby zupę jedli wszyscy nasi uczniowie. Ale oczywiście korzystać z tego będą ci, którzy zechcą. Na razie nie planujemy drugiego dania, bo kucharka nie byłaby w stanie go przygotować.
Wyżywienie jednego ucznia nie będzie drogie.
- Rodzice płaciliby jedynie za tak zwany wkład do kotła – wyjaśnia dyrektor Psuja.
- Koszt utrzymania kucharki spoczywa na gminie. Myślę, że również herbata, którą dzieci miałyby zapewnioną w szkole do swojego śniadania, byłaby groszową sprawą.
W ramach inwestycji zmodernizowana zostanie również kuchnia.
- Tu nie było remontu od co najmniej 25 lat – kontynuuje Wojciech Psuja.
- Na nowo zostanie ona cała wypłytkowana. Kolorystycznie wszystko będzie w jednej tonacji, takiej kawy z mlekiem. Wymienimy wszystkie urządzenia i meble, m. in. okap kuchenny, stoły robocze, szafki i półki, zamrażarkę, zmywarko – wyparzarki. Kupimy garnki, 20-litrowe termosy na zupę,wózki do transportu jedzenia i brudnych naczyń, zestawy noży i sztućców. Jeśli jest taka szansa, to musimy z niej skorzystać.
Koszt całego przedsięwzięcia opiewa na 100 tysięcy złotych, z czego 80 tys., to dofinansowanie od państwa, a pozostałe 20 tys., to środki z budżetu gminy.
Przygotowywanie pomieszczeń do remontu już się rozpoczęło, natomiast wykonawca tej modernizacji wybrany zostanie na podstawie zapytania ofertowego.
Prace budowlane mają być wykonane do połowy sierpnia, a wyposażanie kuchni i stołówki do 27 sierpnia.
W ramach tego samego wniosku, dofinansowanie otrzymał również Zespół Szkoły i Przedszkola w Mokrsku. O sposobie jego wykorzystania, napiszemy w jednym z najbliższych numerów „Kulis Powiatu”.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze