Reklama

Rewolucji nie będzie

Leszek Sobczyk wygrał konkurs na dyrektora Szkoły Podstawowej w Skomlinie. Był jedynym kandydatem na to stanowisko. Swoje obowiązki obejmie od 1 września.

W szkole w Skomlinie pracuje od 1991 roku. Jest to jego pierwsze miejsce pracy po studiach, które ukończył w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie na kierunku: pedagogika opiekuńczo – wychowawcza. Później, w ramach studiów podyplomowych, ukończył oligofrenopedagogikę, dzięki czemu może pracować z uczniami z niepełnosprawnością intelektualną oraz filologię polską.   

- Pierwszy rok pracowałem w świetlicy – mówi Leszek Sobczyk.
- A później, zgodnie z wykształceniem, zostałem pedagogiem szkolnym i jestem nim do dziś. W przeszłości uczyłem też tutaj języka polskiego. Teraz lekcje z tego przedmiotu mam z uczniem nauczanym indywidualnie.

Reklama

Równocześnie z pracą w szkole w Skomlinie, przez osiem lat miał zajęcia w Zespole Szkół Specjalnych w Wieluniu i przez rok w szkole podstawowej w Pątnowie.

W tym roku postanowił wziąć udział w konkursie na dyrektora szkoły w Skomlinie.

- Myśl zrodziła się, kiedy obecny dyrektor Jarosław Preś powiedział, że nie chce już być dyrektorem i rezygnuje z dalszego ubiegania się o tę funkcję – kontynuuje Leszek Sobczyk.
- Do tego, abym spróbował, namawiali mnie również koleżanki i koledzy ze szkoły.

Był on jedynym kandydatem na to stanowisko.

Reklama

- Bo to nie jest funkcja, gdzie zarabia się, jak prezes Orlenu, czy Polskiej Miedzi – uśmiecha się.
- Tu nie ma kokosów. Pensja jest wyższa tylko o dodatek funkcyjny, a obowiązków mnóstwo. Na razie nie emocjonuję się dyrektorowaniem, bo trzeba dokończyć ten rok szkolny. Rozliczyć się ze swoich przedsięwzięć, które robiłem jako pedagog, a od września wejść w nową rolę. Tutaj nie planuję żadnych rewolucji. Będzie to raczej kontynuowanie i doskonalenie tego, co już jest.

Niewątpliwym wyzwaniem dla nowego dyrektora będą wszelkie działania związane z ewentualną budową nowej hali sportowej. Powstanie ona na miejscu obecnej sali gimnastycznej, która zostanie wyburzona.

Reklama

- Teren szkoły stałby się wtedy placem budowy i trzeba by było zapewnić bezpieczeństwo uczniom – mówi Leszek Sobczyk.
- Zadbać też o porządek. I najważniejsze – zapewnić wobec braku sali sprawne odbywanie się wychowania fizycznego, szczególnie zimą, bo latem nie powinno być z tym kłopotów. Myślę, że ta budowa potrwałaby ze dwa lata. Poza tym, będę musiał zatrudnić kogoś na swoje dotychczasowe miejsce pedagoga szkolnego. Najlepiej, żeby miał uprawnienia do prowadzenia zajęć z osobami z niepełnosprawnością intelektualną, bo wtedy finansowane one byłyby z subwencji. W przeciwnym razie ta subwencja przepadnie. Ale mam obawy, czy ktoś za obecną stawkę, która wynosi trzy tysiące złotych brutto, będzie chciał przyjeżdżać z Wielunia, czy jeszcze skądś. Chyba, że znajdzie się ktoś taki na miejscu.

Nowy dyrektor ma żonę i dwie córki. Mieszka w Wieluniu. Ma wiele zainteresowań, w tym podróże - był prawie we wszystkich krajach Europy. Ale na pierwszym miejscu chyba jest sport strzelecki.

Reklama

- Lubię sobie postrzelać – mówi.
- Lubię też to środowisko i czas, kiedy na strzelnicy odbywają się zawody. Sam jestem sędzią strzeleckim. Do pandemii jeździłem po okolicznych strzelnicach i sędziowałem zawody. Organizowałem też takie dla uczniów naszej szkoły u nas w Skomlinie, czy niedalekim Wójcinie. Jeździłem też z nimi na zawody do Zduńskiej Woli.

Obecny dyrektor szkoły Jarosław Preś pełni tę funkcję od 21 lat. Najpierw był dyrektorem tutejszego gimnazjum, a potem zespołu szkół, który powstał po połączeniu gimnazjum i szkoły podstawowej. Od czasu ostatniej reformy w oświacie kieruje szkołą podstawową.

Reklama

- Myślę, że przekazuję placówkę w dobrej kondycji – mówi Jarosław Preś.
- W ostatnim okresie udało się ukończyć budowę boiska wielofunkcyjnego, które umożliwia teraz prowadzenie gier zespołowych bezpiecznie i dość komfortowo. Ponieważ nasza sala gimnastyczna jest dość mała, boisko to bardzo pomaga w organizacji zajęć wuefu. Zmienił się również teren wokół boiska. Powstała nowa nawierzchnia na placu apelowym, nowy ciąg komunikacyjny, plac zabaw dla klas I – III, 100-metrowa bieżnia z profesjonalną nawierzchnią.

Teraz w tej szkole Jarosław Preś będzie uczył biologii, geografii i przyrody.

Reklama

- Ale sentyment do czasu już minionego pozostanie, bo był to ważny okres w moim życiu – kończy.
- Wielu rzeczy nauczyłem się i starałem się zrobić dla szkoły to, co było możliwe. Obowiązki dyrektora pochłaniają sporo czasu i nie wszystko daje się zrealizować w ciągu ośmiu godzin pracy. Teraz będę miał go więcej dla siebie i mam nadzieję, że nadrobię zaległości, które powstały w ostatnich latach. Zajmę się ogrodem, który jest moją pasją. Chciałbym odwiedzić i zobaczyć jeszcze wiele miejsc, na co do tej pory nie zawsze był czas.   

Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości