Już 5 czerwca ruszają zapisy do Rowerowej Pielgrzymki z Wielunia do Częstochowy. Organizatorzy zaplanowali wyjazd na 15 lipca.
- Od dawna jest piesza pielgrzymka, ale są osoby, które mają problemy z nogami i z różnych względów nie dojdą na Jasną Górę – mówi Robert Strózik, organizator Rowerowej Pielgrzymki z Wielunia do Częstochowy.
- A są też takie osoby, które chciałyby się przejechać na rowerze do Częstochowy.
- Lubimy i jeździmy na rowerach, więc zdaliśmy sobie sprawę, że będzie wygodniej na rowerze niż pieszo – dodaje Katarzyna Strózik, żona Roberta.
Do tej pory odbyły się cztery edycje Rowerowej Pielgrzymki z Wielunia do Częstochowy, a małżeństwo z Wielunia w tym roku organizuje wyjazd po raz trzeci. Pierwsza wyprawa odbyła się w terminie 10-12 września 2021 roku, a rok później pielgrzymi z Wielunia dojechali na święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny - na 8 września. Teraz chcą dotrzeć na 16 lipca, kiedy obchodzone jest wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel – Matki Bożej Szkaplerznej. Wyjazd planowany jest 15 lipca, a powrót 17 lipca.
- Zaczynamy mszą św. o godz. 6:00 w kolegiacie i po nabożeństwie wyjeżdżamy do Toporowa. Tam planujemy około godziny przerwy na konferencję, różaniec i śniadanie, które sponsoruje wieluńska spółdzielnia mleczarska. Potem postój w Działoszynie, następny w Popowie, gdzie będziemy mieć obiad i konferencję, dalej mamy Łobodno i około 18:00 wjeżdżamy do Częstochowy – informuje Katarzyna Strózik.
- Wieczorem idziemy na Apel Jasnogórski, na drugi dzień mamy mszę, drogę krzyżową i koronka w Dolinie Miłosierdzia Bożego, a wieczorem znów Apel Jasnogórski. Wyjeżdżamy w poniedziałek o 10:00. Wraca się trochę szybciej, bo jedziemy już bez problemów, grzechów i mniej mamy też postojów.
Uczestnikami pielgrzymki może być każdy od 15. roku życia, posiadający kartę rowerową albo prawo jazdy. Dotychczas najstarszy uczestnik miał 74 lata.
- Zdarzają się wyjątki, bo nasza córka jeździ też z nami i ma 13 lat. W takiej sytuacji wymagamy specjalnego zaświadczenia od rodzica bądź opiekuna prawnego, że będzie sprawował opiekę nad dzieckiem – dodaje Robert Strózik.
Przepisy ruchu drogowego pozwalają, by w rowerowej pielgrzymce wzięło udział maksymalnie 70 uczestników, nie licząc osób z obsługi wyprawy, odpowiadających za bezpieczeństwo na trasie. Gdyby np. w trakcie podróży doszło do drobnej usterki w rowerze, pomocą będzie służył Robert Majchrowski ze sklepu Majdler w Wieluniu. W razie poważniejszej awarii, rower zostanie przetransportowany do najbliższego postoju, a uczestnik we własnym zakresie zapewnia swój powrót do domu.
- Opłata wpisowa, na którą m.in. składa się zakup chust, ubezpieczenia, wynosi 75 zł. Zapewniamy też w trakcie podróży wodę i wcześniej wspomniane posiłki. Dodatkowo 45 zł kosztuje nocleg u sióstr Antoninek w Częstochowie, ale to każdy sam płaci na miejscu, bo niektórzy jadą z nami tylko w jedną stronę – przyznaje Katarzyna Strózik.
Zapisy online na Rowerową Pielgrzymkę z Wielunia do Częstochowy rozpoczynają się już 5 czerwca i potrwają do 6 lipca – link będzie dostępny na stronie wieluńskiej kolegiaty i na Facebooku Rowerowa Wieluńska Pielgrzymka do Częstochowy. Możliwość zapisania się na pielgrzymkę będzie również 17 czerwca, po mszy św. o godz. 18:00, w salce kolegiaty (Parafia Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wieluniu przy ul. Augustiańskiej 8a).
- Podczas pieszej pielgrzymki konferencje, modlitwy robi się w drodze i tutaj były nawet różne pomysły, żeby zamontować mobilne głośniki na samochodach, ale jeśli wyjdzie pięć grup, to jedni słyszeliby lepiej, inni gorzej – podkreśla ks. Piotr Fedoryszak, wikariusz w wieluńskiej kolegiacie i opiekun duchowy rowerowej pielgrzymki.
- Dopiero więc podczas postojów robimy konferencję, wspólnie odmawiamy dziesiątki różańca. Rowerowa pielgrzymka różni się też tym, że jest jednodniowa, a piesza trwa dwa dni. Dlatego każdy może wybrać, co bardziej mu pasuje.
- Cały czas jesteśmy z Panem Bogiem w tej pielgrzymce i zawsze nam ta modlitwa towarzyszy. Też te postoje odbywają się w takich miejscach obok kościoła, czy w samym kościele. Wiemy, po co jedziemy i gdzie jedziemy – dodaje młody kapłan.
- Nasi pielgrzymi, którzy wcześniej chodzili, a teraz jeżdżą z nami, przyznają, że jest o tyle prościej, że po rowerowej wyprawie nie ma takich odcisków na nogach. Też oczywiście nogi bolą, bo przejechać 70 km na rowerze nie jest tak łatwo, mamy jednak wiele postojów. Rowerowa pielgrzymka jest uzupełnieniem dla osób, które nie mogą iść lub nie pasuje im termin pieszej pielgrzymki. Tak naprawdę jest jedna droga, ale każdy może w inny sposób dotrzeć do tego samego celu - podsumowuje Katarzyna Strózik.