Spacer farmera dla ludzi z krzepą, malowanie buziek i dmuchańce dla najmłodszych, konkurs strażacki z nagrodami dla wszystkich - to tylko niektóre z atrakcji, jakie druhowie przygotowali na festyn „Zakończenie wakacji z OSP Komorniki”. Odbył się on w sobotę, 3 września, na miejscowym boisku.
Dość dobra pogoda sprawiła, że przyszło tutaj wielu ludzi. Organizatorzy przygotowali dla nich namioty, w których można było usiąść, coś zjeść, czegoś się napić. Odpowiedni nastrój tworzyła muzyka, o którą zadbał naczelnik jednostki dh Piotr Rychlik.
Festynowi towarzyszyły zmagania o charakterze sportowym. Niewątpliwie najważniejsze były 1. zawody strażaków ratowników o puchar prezesa OSP Komorniki. Wystartowało w nich sześć dwuosobowych rot z tej jednostki. Strażacy musieli pokonać specjalny tor, a przy tym pokazać swoją sprawność i umiejętności, poczynając od ubierania się w odzież ochronną, w której przystępują do akcji, a kończąc na obsłudze motopompy szlamowej. Po drodze musieli zmierzyć się z kilkoma przeszkodami, na przykład przejść nad płotkiem i pod nim, niosąc przy tym węże strażackie, czy przejść po drabince ustawionej na ławkach. Musieli też prawidłowo wykonać resuscytację na fantomie. Z tym wszystkim najszybciej poradzili sobie ochotnicy Tomasz Wiktorek i Arkadiusz Biskup, i to oni odebrali okazały puchar prezesa Dariusza Piekarka.
- W zawodach tych wystartowali tylko ci druhowie, którzy mogą jeździć do akcji – wyjaśnia Piotr Rychlik.
- A puchar będzie przechodni, bo chcemy te zmagania organizować również w następnych latach.
Bardzo widowiskowy okazał się tak zwany spacer farmera. W komornickiej wersji polegał on na ciągnięciu, na wyznaczonym dystansie, ciągnika rolniczego przez trzyosobowe zespoły. Tutaj najlepsi okazali się Michał Kubędza, Tomasz Klatka i Norbert Budzyna.
Po tej siłowej konkurencji, publiczność mogła odprężyć się przy śpiewie Zespołu Ludowego „Włościanie” z Chotowa. Występ, jak zawsze, podobał się widowni, która wyraziła to rzęsistymi brawami.
Dużym zainteresowaniem cieszył się konkurs strażacki, w którym do rozlosowania było wiele cennych nagród. Tą główną był rower.
- Mimo troszkę chłodniejszej pogody, na festynie panowała miła atmosfera – cieszy się Piotr Rychlik.
- Frekwencja nas usatysfakcjonowała. Sądzę, że nasi mieszkańcy wrócili z imprezy zadowoleni i mamy nadzieję, że spotkamy się znów w przyszłym roku.
Strażacy zorganizowali takie zakończenie wakacji już po raz drugi. Pierwszy raz odbyło się ono w ubiegłym roku. W ten sposób chcieli podziękować mieszkańcom wioski i nie tylko, za wsparcie, jakiego udzielają ich jednostce przez cały rok.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze