Nowym busem jeżdżą uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy w Ostrówku. Auto kosztowało ponad 251 tys. zł. Pojazd jest bardziej przestronny i wygodniejszy od poprzedniego busa.
Ćwierć miliona złotych to nie lada wydatek. Środki na zakup auta pochodziły aż z trzech źródeł. 70 tys. zł trafiło na ten cel z budżetu województwa łódzkiego, 100 tys. zł stanowiła dotacja z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, zaś wkład gminy Ostrówek to ponad 81 tys. zł. Po przeprowadzeniu procedury przetargowej do ŚDS-u trafił MAN.
- Dla nas zakup tego samochodu był sprawą priorytetową – nie kryje Agnieszka Mrozińska, kierownik Ośrodka.
Do tej pory placówka korzystała z pojazdu, który obecnie ma około 10 lat, a na liczniku pół miliona kilometrów. Codziennie pokonywał około 200 km, zbierając uczestników warsztatów z terenu trzech gmin. Wóz był już znacznie wyeksploatowany, ulegał coraz częściej awariom, pociągającym za sobą coraz wyższe koszty napraw. Tymczasem pojazd jest niezbędny, aby ŚDS mógł sprawnie pracować.
- Brak własnego środka transportu w poważnym stopniu zaburzyłby funkcjonowanie naszego Ośrodka, doprowadziłby do marginalizacji i wykluczenia społecznego naszych uczestników i do obniżenia jakości ich życia – zaznacza Mrozińska.
- Własny samochód daje naszym podopiecznym możliwość nie tylko uczestnictwa w codziennych zajęciach terapeutycznych, ale także brania udziału w życiu kulturalnym, wycieczkach, imprezach integracyjnych, a także pozwala dotrzeć do placówek medycznych – wymienia kierowniczka.
Samochód jest wygodny, co potwierdza jeden z kierowców, Andrzej Wojewoda.
- Bardzo dobrze się prowadzi – podaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze