Reklama

Siatkarski WKS Wieluń buduje skład na sezon 2025/2026. Kto zostaje w drużynie?

Choć WKS Wieluń nie zdołał wywalczyć awansu do 1. ligi w turnieju finałowym, który w maju rozgrywany był w Grodzisku Mazowieckim klub nie składa broni. Trwają przygotowania do kolejnego sezonu w II lidze, a pierwsze decyzje kadrowe już zapadły. Kto zostaje na pokładzie zespołu z Wielunia?

Trzon WKS Wieluń pozostaje bez zmian. Kapitan nie zwalnia tempa – nawet na piasku

Po intensywnym zakończeniu sezonu i nieudanej walce o awans do PLS.1.ligi podczas turnieju finałowego w Grodzisku Mazowieckim, siatkarze WKS Wieluń udali się na zasłużony odpoczynek. Klubowe biura jednak nie milkną – trwa kompletowanie kadry na rozgrywki II ligi mężczyzn w sezonie 2025/2026. Wiemy już, że kilku kluczowych zawodników zostaje w drużynie.

Na pozycji rozgrywającego bez niespodzianek – duet Oskar Rakus i Jędrzej „Jenio” Brożyniak nadal będzie prowadził grę wieluńskiego zespołu. Obaj siatkarze od kilku sezonów tworzą zgrany, sprawdzony i uzupełniający się duet, który daje drużynie stabilność w najważniejszych momentach.

Reklama

Na osobnych kilka słów zasługuje kapitan zespołu – Jędrzej Brożyniak. Choć sezon halowy zakończony nie oznacza to dla niego przerwy od siatkówki. W parze z Piotrem Janiakiem, czołowi siatkarze plażowi w Polsce, medaliści mistrzostw kraju osiągają znakomite wyniki na piasku – ostatnio zwyciężyli w kolejnych zawodach z cyklu Orlen Beach Tour 2025 w Łebie, notując czwarte z rzędu zwycięstwo w tegorocznym cyklu – wcześniej wygrywali turnieje w Sulejowie, Staszowie oraz Toruniu. Brożyniak i Janiak z powodzeniem rywalizują także na arenie międzynarodowej w Pucharze Świata. Dla kapitana WKS-u wakacyjna forma nie jest więc tylko sportową metaforą – to realna siła.

Na środku siatki nadal oglądać będziemy doświadczonego Radosława Szczecińskiego, który w minionym sezonie wielokrotnie udowodnił swoją wartość w grze blokiem i skutecznymi krótkimi. W ataku zaś pozostaje Rafał Pawlak. Choć końcówka sezonu była dla niego pechowa – kontuzja wykluczyła go z najważniejszych meczów fazy play-off, turniejów: półfinałowego i finałowego – klub nadal wiąże z nim duże nadzieje. Zastępujący go wówczas Jakub Chwastyk, który miał okazję grać w wieluńskich barwach wrócił na boisko w roli „ratownika” z dobrej strony tym bardziej, że swoich umiejętności w najważniejszej części sezonu przez kontuzję nie mógł również zaprezentować drugi atakujący w talii Bartłomieja MatejczykaTomasz Wencel.

Reklama

Więcej szczegółów kadrowych poznamy w nadchodzących tygodniach, ale już teraz widać, że WKS Wieluń chce oprzeć nowy sezon na sprawdzonych filarach. Czy to wystarczy by w przyszłym roku powalczyć o awans? Czas pokaże. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/07/2025 18:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości