Reklama

Sobota za remizą

Kawą, herbatą a nawet miętą można było się poczęstować na pikniku rodzinnym, zorganizowanym przez strażaków z OSP Drobnice przy wsparciu Stowarzyszenia Przyjaciół Drobnic. Impreza odbyła się po południu, w sobotę, 11 czerwca.

Odwiedzających w sobotę teren rekreacyjny za remizą witał zapach kiełbaski z rusztu. Dla łasuchów znalazły się również ciasta domowej roboty i lemoniada. Mieszkańcy Drobnic w wyśmienitych humorach schodzili się od 18:00, aby skorzystać z zaproszenia strażaków.
- Ten piknik to dla nas okazja, aby zaznajomić mieszkańców ze sprzętem, jaki jest w naszym posiadaniu – mówił prezes OSP Drobnice, Damiana Sobieraj.
- Sądzę, że nie wszyscy się do końca orientują, czym dysponujemy, a z roku na rok wyposażenia nam przybywa.
Strażacy starają się aplikować o środki zewnętrzne, szukają sponsorów, zwracają się do firm z prośbą o wsparcie. Dzięki temu w ciągu ostatnich trzech lat pozyskali m.in. 24  gaśniece przeciw owadom błonkoskrzydłym, ok. 30 kamizelek odblaskowych z napisem „straż”, pompę elektryczną do wody brudnej, czy klucz hydrantowy.
- Staramy się pozyskać wszelkie możliwe dofinansowania, zdobyliśmy dotację z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w wysokości 24 tys. zł – relacjonuje prezes jednostki.
- Zakupione zostaną za to trzy aparaty powietrzne, trzy sygnalizatory bezruchu oraz butla zapasowa. Pieniędzy starczyło również na drabinę nasadkową o wartości 5,6 tys. zł.
Strażacy są bardzo zadowoleni, ponieważ 10-cio procentowy wkład własny zapewniono na wniosek wójta w gminnym budżecie.
Jednostka OSP Drobnice zrzesza 42 członków, 20 z nich ma uprawnienie do wyjazdów, jest czterech kierowców i pięciu dowódców. Strażacy liczą, że w tym roku uda się przeszkolić kolejnego dowódcę albo nawet dwóch. Od początku stycznia wyjeżdżali już dziewięć razy. Dwa alarmy były pożarowe, pozostałe to miejscowe zagrożenia, jak usuwanie gniazd owadów błonkoskrzydłych czy wypadki.
Sobota dla druhów zaczęła się bardzo pracowicie. Od rana zabezpieczali marsz nordic walking.
- My akurat zabezpieczaliśmy kurtynę wodną, aby uczestnicy mogli się schłodzić, byliśmy, aby podać wodę, pomóc w razie potrzeby- relacjonuje Sobieraj.
-Zabezpieczenie medyczne było, ale byliśmy równie na punktach, gdzie w razie potrzeby pomocy mogliśmy udzielić.
Potem zajęli się organizacją festynu. Podczas pikniku każdy mógł podejść, przymierzyć buty i założyć uprząż z butlą tlenową. Niejedna osoba ugięła się pod ciężarem osprzętu.
- Zależy od rodzaju czynności, którą się wykonuje, ale taka butla może wystarczyć od około godziny spokojnej pracy a może na 15 min. jeśli wysiłek jest wytężony, tu jest wskaźnik i czerwone pole, jeżeli wskazówka się wychyli, to znak, że trzeba wracać- tłumaczył prezes Sobieraj.
W przygotowaniu zabawy druhów wsparli członkowie Stowarzyszeniem Przyjaciół Drobnic. Panie, wystrojone w kolczyki w kształcie maków, które są ich znakiem rozpoznawczym, serwowały napoje i robiły dzieciom tatuaże.
- W ubiegłym roku strażacy sami przygotowali taki integracyjny piknik dla mieszkańców, ale teraz włączyłyśmy się w organizację – podaje Katarzyna Pruchnik z SPD.
- Pokażemy się mieszkańcom i coś dla nich zrobimy. Sądzę, że miło razem spędzimy czas – dodaje.

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości