Reklama

Spływ kajakowy i biesiada na Dniach Osjakowa

Wśród wielu sobotnich atrakcji Dni Osjakowa nie zabrakło podróży kajakiem wśród pięknych okoliczności przyrody, tańców i wspólnego biesiadowania. Pierwszy dzień imprezy, 14 czerwca, upłynął na świeżym powietrzu, aktywności sportowej i integracji młodszych i starszych mieszkańców.

Sobotnie popołudnie, 14 czerwca, w Osjakowie rozpoczęło się od spływu kajakowego w kierunku Konopnicy. Chętnych nie brakowało. W podróży wodnym szlakiem wzięło udział ponad 30 osób. Płeć, wiek i doświadczenie nie miały większego znaczenia. Liczyła się dobra zabawa i wspólnie spędzony czas.

Wracająca ze spływu Aleksandra z Osjakowa opowiada, że  na kajakach jest drugi raz i dodaje, że to super przygoda oraz niezapomniane wrażenia. Trasa była typowo turystyczna i dostosowana do możliwości każdego z uczestników. Nikt się zatem zbytnio nie przemęczył. I słusznie, bo głównym celem wycieczki był relaks.

Reklama

Organizacją imprezy zajęły się dziewczyny z Gminnego Ośrodka Kultury w Osjakowie. Na zrelaksowanych wodniaków czekały pieczone kiełbaski i kaszanki, pajda chleba ze smalcem i kiszone ogórki. A po krótkim odpoczynku i nabraniu sił rozkręciła się zabawa taneczna z DJ-em i dalsze biesiadowanie.

Pierwsi do tańca poderwali się Anna i Patryk.

- Wcześniej byliśmy na meczu. Teraz przyszliśmy potańczyć. Pogoda piękna, fajna muzyka i humory dopisują. Bawimy się – mówi z uśmiechem Anna Golczyk.

Niektórzy goście przybyli całymi rodzinami, również z ich czworonożnymi członkami, zaopatrzeni we własny prowiant i koce. Zastawili stoły, rozpalili ognisko, grille i zaczęli biesiadowanie.

Reklama

Zaprzyjaźnione ze sobą rodziny z Białorusi, mieszkające i pracujące obecnie w Wieluniu, przyjechały na Dni Osjakowa specjalnie i nie po raz pierwszy. Wracają tutaj co roku. Wcześniej pływali kajakami, a teraz nadszedł czas na grillowanie z rodziną i przyjaciółmi.

- Tutaj w Osjakowie wszystko jest fajne. Plac zabaw dla dzieci i miejsce na grilla. Obok rzeka, cisza, spokój i piękna przyroda. Chętnie tu wracamy – akcentuje Iwan Pietrow.

- Dzieci dobrze się bawią, my już kilka razy pływaliśmy kajakami, fajnie tu. Mimo, że nie jesteśmy wielkimi kibicami, to trochę obejrzeliśmy też meczu. Wiele rzeczy tu można zrobić, ciekawie spędzić czas – dodaje Andrzej Iwanow przewracając grillowane kiełbaski i polędwiczki z kurczaka. Zaznacza, że w kolejce do rusztu czeka jeszcze karkówka.

Reklama

- Zawsze, gdy tu jestem, największe wrażenie robi na mnie widok rzeki. Bardzo przypomina mi rodzinne strony. Czuję się tutaj jak w domu – z nostalgią mówi Alena Malaszanka.

I tak, przy dźwiękach tanecznej muzyki, wśród smakowitych zapachów pieczonych mięs i radosnych okrzyków dzieci upłynął sobotni wieczór w Osjakowie. Wspólna biesiada i dyskoteka trwały do późnych godzin nocnych.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości