Do tragicznego zdarzenia doszło na dachu jednego z łódzkich wieżowców. Zginął tam młody mężczyzna, który wykonywał specjalistyczne prace.
Jak poinformował RMF FM, na dachu wieżowca wymieniano pokrycie z papy. Jeden z pracowników użył palnika gazowego do łączenia pasków materiału. W pewnym momencie mężczyzna - w wieku 30 lat - stanął w płomieniach.
- Z pierwszych ustaleń wynika, że doszło do nieszczęśliwego wypadku - informuje mł. asp. Maksymilian Jasiak z zespołu prasowo-informacyjnego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Mężczyznę próbowali gasić dwaj pozostali pracownicy, ale niestety nie udało się go uratować, zmarł jeszcze przed przyjazdem pogotowia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze