Reklama

Strażacy uratowali młode sowy, policjanci małego bociana

Dopiero co w portalu kulisy.net pisaliśmy o małych sowach, uratowanych przez strażaków po tym, jak razem z gniazdem spadły z drzewa. Dwa dni wcześniej, jak się właśnie dowiedzieliśmy, w gminie Poddębice, uratowano małego bociana. Tu z pomocą przyszli policjanci.

Mały bocian trafił na dobrych ludzi. Trzeba było działać szybko, ale nie na oślep

Do zdarzenia doszło w piątek, 22 maja, na terenie jednej ze szkół w gminie Poddębice. Bociana leżącego na ziemi zauważył jeden z rodziców. Nie przeszedł obok potrzebującego ptaka obojętnie. Zgłoszenie szybko trafiło do pracowników szkoły.

Boćka zabezpieczyła pracownica placówki. Umieściła go w kartonowym pojemniku, który na moment stał się dla niego najbezpieczniejszym schronieniem. Bocian musiał poczekać, aż uda się znaleźć miejsce, które będzie mogło przejąć nad nim dalszą opiekę.

W takich sytuacjach nie wystarczy dobra wola. Dzikiego ptaka nie można po prostu zabrać „gdziekolwiek” albo zostawić z nadzieją, że sam sobie poradzi. Trzeba znaleźć właściwy kontakt, odpowiednie miejsce i ludzi, którzy wiedzą, jak mu pomóc.

Reklama

Rozpoczęły się więc ustalenia. Kontaktowano się z instytucjami i podmiotami zajmującymi się pomocą dzikim ptakom. W działania włączyli się policjanci oraz pracownik Urzędu Gminy. Ostatecznie udało się ustalić stowarzyszenie specjalizujące się w opiece nad bocianami.

Policjanci przewieźli bociana do stowarzyszenia

Funkcjonariusze przetransportowali ptaka do Stowarzyszenia „Pomagam Bocianom”, działającego na terenie gminy Żychlin. Tam bocian został przekazany pod fachową opiekę i dalszą obserwację.

- Policjanci, podejmując tego typu interwencje, kierują się nie tylko obowiązkiem reagowania w sytuacjach wymagających działania, ale również wrażliwością na los istot, które potrzebują pomocy — mówi mł. asp. Alicja Bartczak.

Reklama

Małe sowy spadły razem z gniazdem. Uratowali je strażacy

Przypominamy, że dwa dni później, tj. w niedzielę, 24 maja, miała miejsce również akcja ratowania małych ptaków. Tym razem sów. Służby ratunkowe zostały zadysponowane do miejscowości Opatów w powiecie kępińskim. Tym razem nie chodziło o pożar, wypadek ani zalaną piwnicę, ale o bardzo puchatą i zdecydowanie bezbronną rodzinę.

Na ziemię spadło gniazdo, w którym znajdowała się sowa oraz jej młode. Dla ptaków taka sytuacja mogła być niebezpieczna, dlatego konieczna była pomoc strażaków.

Działania polegały na ponownym umieszczeniu gniazda na drzewie. Strażacy zabezpieczyli ptaki i przywrócili gniazdo na jego pierwotne miejsce. Dzięki sprawnej akcji zwierzęta mogły wrócić tam, gdzie powinny być — wysoko, bezpiecznie i możliwie daleko od zagrożeń czyhających na ziemi.

Reklama

W działaniach uczestniczyli druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Opatowie oraz strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kępnie.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/05/2026 11:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości