W strugach deszczu maszerowali druhowie z Drobnic spod swojej strażnicy do kościoła parafialnego pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej. 6 sierpnia w parafii odbył się odpust, po sumie do sztandaru strażaków z OSP Drobnice został przypięty srebrny medal dla zbiorowości. Dzień miał się zakończyć festynem i potańcówką, ale plany pokrzyżowała druhom kapryśna aura.
Odpust w parafii w Drobnicach jest obchodzony zwyczajowo w niedzielę, następującą po 5 sierpnia, chyba że akurat 5 sierpnia przypada właśnie na niedzielę. Miejscowi strażacy, którzy dbają o uroczystą oprawę świąt zarówno świeckich, jak i religijnych, starają się nadać co roku podniosły ton wydarzeniu. Nie inaczej było tym razem.
- O11:30 zgromadziliśmy się pod salą OSP, aby przemaszerować na czele z Orkiestrą Dętą z Naramic do kościoła – relacjonuje prezes druhów z Drobnic, Damian Sobieraj.
- Można powiedzieć, że to już taka nasza tradycja, że na nasz odpust gra orkiestra z Naramic. Od co najmniej ośmiu lat to właśnie oni uświetniają nasze wydarzenie. To jest co prawda tylko 200 m spod remizy do kościoła, ale zależy nam, aby ten przemarsz był uroczysty.
W tym roku pogoda sprawiła druhom sporego psikusa, ponieważ kiedy tylko wyruszyli zaczęło lać jak z cebra.
- Na szczęście jesteśmy strażakami, nie boimy się wody, ognia też – śmieje się prezes Sobieraj.
Po nabożeństwie, w którym uczestniczył biskup Antoni Długosz, na placu przed strażnicą odbył się ceremoniał przypięcia medalu do sztandaru. Srebrny medal dla zbiorowości został nadany przez prezesa Zarządu Głównego ZOSP RP Waldemara Pawlaka.
- To jest wyróżnienie dla społeczności, dla naszej jednostki i dla sztandaru – zaznacza druh prezes.
- Dlatego przy okazji odpustu postanowiliśmy zorganizować taką małą uroczystość, związaną z nadaniem tego medalu. Niestety pogoda nam zepsuła cały plan. Najważniejsze jednak, że mieszkańcy dopisali, że byli z nami. Aura nas co prawda nie rozpieszczała, ale wszystko odbyło się zgodnie z całym ceremoniałem – mówi zadowolony przez.
Niestety kolejne części dnia storpedował deszcz.
- Odwołaliśmy dmuchańce, może za dwa tygodnie uda się zaprosił mieszkańców na piknik i wtedy zorganizujemy też zabawę – snuje plany Sobieraj.
- Zawsze było dużo ludzi na naszych odpustówkach, mieliśmy nadzieję, że pogoda nam wytrzyma i pozwoli zorganizować to tak, jak sobie zaplanowaliśmy.
Niestety deszcz nie zachęcał do tego, aby bawić się pod chmurką.
Zjawiska atmosferyczne zniweczyły nie tylko zamierzenia strażaków, ale i doprowadziły do strat materialnych. Kiedy strażacy uczestniczyli w mszy, wiatr zniszczył jeden z ich namiotów piknikowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze