Reklama

Święty Florian stanął w nowym miejscu

Skomlińscy strażacy zadbali o to, aby ich patron miał godne swojej rangi miejsce. Dotychczas stał na balkonie remizy. Teraz wspiera druhów z okazałego, kamiennego postumentu.

Na balkonie strażnicy św. Florian stał przez 5 lat. Druhowie umieścili go tam po zakończeniu gruntownego remontu remizy. W jego trakcie budynek został ocieplony, a wnętrza odpowiednio przebudowane i urządzone. Mimo, że od tamtego czasu obiekt prezentuje się okazale, strażacy uznali, że balkon to nie najlepsze miejsce dla ich patrona.

Reklama

- Widziałem takie figury w innych jednostkach – relacjonuje Grzegorz Perka, prezes OSP Skomlin. - Stoją one na kamieniach, czy innych podwyższeniach. Więc było mi przykro, że nasz Święty Florian stoi na balkonie. Spotkałem się z druhami i zaproponowałem, aby zbudować dla niego odpowiedni postument. Nikt nie był przeciwny. Wszystko zrobiliśmy społecznie.

Ochotnicy kupili odpowiednie materiały, a potem dwaj z nich Roman Matera, który jest murarzem i Mariusz Ciura przed remizą zbudowali okazały i bardzo elegancki postument. W międzyczasie figura św. Floriana została zakonserwowana i odrestaurowana. Prace te przeprowadziła Henryka Kiczka ze Skomlina.

Reklama

- Pani Henryka bardzo ładnie maluje – przyznaje Grzegorz Perka. - Zrobiła to dla nas bardzo chętnie i za darmo, za co jej serdecznie dziękujemy.

26 września odnowiony i pięknie prezentujący się św. Florian stanął na swoim nowym miejscu. Miało wtedy być również poświęcenie figury. Niestety, epidemia uniemożliwiła taką uroczystość. Ale strażacy nie odpuszczają i planują zorganizowanie poświęcenia, gdy warunki na to pozwolą.

Równocześnie druhowie postanowili odtworzyć historię tej figury. W głównej mierze zadania tego podjął się jeden z nich - Piotr Lipieta. Na podstawie rozmów przeprowadzonych z mieszkańcami Skomlina, a głównie właśnie z Henryką Kiczką, ustalono, że figura wykonana została w Piekarach Śląskich. Do wioski trafiła w latach 70 - tych XX wieku staraniem księdza Antoniego Karasińskiego, ówczesnego proboszcza parafii. Przywieźli ją „Tarpanem” Antoni Majtyka i Bogdan Jeż. Figura umieszczona została w okienku dzwonnicy stojącej przy skomlińskim kościele. Stała tam do czasu remontu dzwonów. Wtedy ją zdjęto i przewieziono pod strażacką strzechę.

Reklama

- To dla nas satysfakcjonujące, że po tylu latach Święty Florian znalazł się na właściwym miejscu – cieszy się prezes Perka.

Druhowie chcieliby również, aby przed remizą stanęły stare pompy strażackie. Mają takie w swoich magazynach, ale wymagają jeszcze odrestaurowania.

***

Jeśli ktoś zna jakieś inne fakty na temat skomlińskiej figury św. Floriana, proszony jest o podzielenie się tą informacją ze strażakami. Pozwoli to wzbogacić „CV” ich patrona.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości