Reklama

Szukają rozwiązania problemu

Gmina Rząśnia uczestniczy w projekcie badawczym, który ma na celu poprawę działania instalacji fotowoltaicznych na terenie gminy, ale także na obszarze kraju. W związku z tym ostatnio urząd gminy odwiedzili przedstawiciele PGE Dystrybucja z Oddziału w Łodzi, którzy poinformowali włodarza o postępach w pracach i wdrażaniu projektu do realizacji.

Projekt badawczo-rozwojowy „Zarządzanie pracą sieci dystrybucyjnej niskiego napięcia z uwzględnieniem aktywnej roli prosumenta” realizowany jest w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020​ przez konsorcjum Politechniki Łódzkiej, PGE Dystrybucja S. A., Politechniki Lubelskiej oraz Apator Elkomtech S. A. 
- Problem polegał na tym, że w przypadku dużego nagromadzenia fotowoltaiki na sieciach, nadmiar produkcji energii nie mógł być wykorzystany, z przyczyn technicznych i ze względu na słaby stan sieci – przypomina Tomasz Stolarczyk, wójt gminy Rząśnia.
- Ten projekt to była właśnie idea, co zrobić, żeby poprawić pracę sieci energetycznych, by z indywidualnych instalacji fotowoltaicznych wykorzystać, jak najwięcej tego prądu, czyli to, co zostało wyprodukowane było zużyte lub sprzedane.  
- Byliśmy jedną z pierwszych gmin, która w tak dużej ilości na swoim terenie zamontowała fotowoltaikę. Dlatego więc spełniliśmy warunki, w których można było ten projekt wdrożyć - badacze znaleźli trzydzieści trzy instalacje między jednym transformatorem, a drugim. Bardzo zainteresowaliśmy się tym przedsięwzięciem, ponieważ te wspomniane problemy spotykają też naszych mieszkańców. Okazało się, że my oprócz prostej instalacji, mieliśmy również dodatkowy element, chmurę, która zbierała dane potrzebne do wykorzystania w tym projekcie – dodaje Stolarczyk. 
W drugim tygodniu lutego przedstawiciele PGE Dystrybucja Oddział w Łodzi odwiedzili Urząd Gminy w Rząśni i przekazali włodarzowi informacje o postępach w pracach oraz kolejnych krokach, które zakończą wdrażanie projektu do realizacji. Do tej pory założono już odpowiednie urządzenia na 33 wybranych instalacjach (w Białej) oraz podpisano umowy z prosumentami regulujące wzajemne zobowiązania. 
- Zamontowane urządzenia pozwolą kontrolować sieć i produkcję na tej sieci. Do uruchomienia projektu pozostaje jeszcze poprawa działania Internetu w dwóch gospodarstwach i Politechnika Łódzka musi wykonać jeszcze kilka czynności, do których obligują ją wewnętrzne przepisy uczelni. Czekamy również na dwa zasobniki energii, które pilotażowo zostaną też zamontowane w dwóch wybranych gospodarstwach i również tam będą zbierane dane dla uzyskania dokładniejszych wyników – podkreśla włodarz. 
- Dzięki właśnie tym rozwiązaniom, z czego się bardzo cieszę, będziemy mogli zbierać dane, jak poprawić prace sieci i wykorzystanie produkcji energii z indywidualnej instalacji fotowoltaicznej. Przez zamontowane urządzenia przez PGE do testowania będzie też możliwa tzw. taryfa dynamiczna.
- Klasyczne taryfy prądu bazują na stałych cenach, natomiast taryfa dynamiczna jest całkiem nowym rozwiązaniem, udostępnionym już nie tylko dla tych największych odbiorców. Pozwala rozliczać prąd według bieżących stawek na rynku energii. Oznacza to, że jeśli ceny na giełdzie w danej godzinie będą niskie, również odbiorca zapłaci taniej, analogicznie jeśli będą wyższe, to wyższe, ale dzięki taryfie będzie możliwość śledzenia tych cen na rynku i używanie czy zakup prądu po tych niższych cenach i taryfach – wyjaśnia Stolarczyk.
Do końca marca ma ruszyć realizacja projektu, w ramach którego nastąpi zbieranie wszystkich danych, analiza i obserwowanie, jak zachowują się sieci. Pierwsze instalacje fotowoltaiczne na terenie gminy Rząśnia były montowane w 2016 r. Wówczas rachunki za prąd cieszyły mieszkańców oraz produkcja energii była bez zarzutów. W kolejnych latach, kiedy pojawiło się znacznie więcej instalacji, sytuacja się pogorszyła. 
- Uważam, że fotowoltaika jest nie do końca wykorzystana, a co za tym idzie, mieszkaniec nie jest do końca zadowolony, bo rachunki nie są takie, jak na początku. O tyle więc jest ciekawy ten eksperyment, bo po pierwsze ma usprawnić działanie tej sieci, przez co, mam nadzieję, zostaną rozwiązane problemy, nie tylko PGE, ale i innych dostawców energii. Po drugie przede wszystkim mój mieszkaniec będzie miał możliwość oszczędzania i być może ze sprzedaży z tych magazynów energii, która w danym momencie nie jest mu potrzebna, trochę zarabiał, co spowoduje, że w jego budżecie domowym zostanie więcej pieniędzy – podsumowuje wójt.
- Cieszę się, że w kolejny eksperymentalny projekt jesteśmy mocno zaangażowani i dokładamy małą cegiełkę, by w przyszłości rozwiązać problem w skali całego kraju. 
 

Katarzyna Cieślik
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości