Czarne chmury pojawiły się nad planowaną termomodernizacją budynku szkoły w Kiełczygłowie. W tle majaczy widmo utraty przez gminę 3 milionów złotych pozyskanego już dofinansowania. Dodatkowo gmina mogłaby zaoszczędzić blisko połowę kosztów ogrzewania obiektu. Nadzieja w rozstrzygnięciu trzeciego przetargu na realizację przedsięwzięcia.
Szkoła w Kiełczygłowie bezwzględnie wymaga termomodernizacji. Budynek z czasów PRL-u jest niedogrzany, ciepło ucieka, koszty ogrzewania rosną, a inwestycja stoi pod znakiem zapytania. Szkoła to tzw. 1000-latka, rozbudowana o 50 proc. powierzchni po roku 2000 na potrzeby gimnazjum. Obiekt ma powierzchnię kilku tysięcy metrów kwadratowych, jest piętrowy oraz obejmuje salę gimnastyczną i dużą halę sportową. Koszty ogrzania budynku o takiej kubaturze są ogromne.
- Ta inwestycja jest konieczna ze względu na rosnące koszty związane z zabezpieczeniem odpowiedniej temperatury w klasach, na korytarzach i w hali sportowej, która jest największym pożeraczem ciepła. W sezonie zimowym nie jesteśmy w stanie dogrzać tego obiektu – mówi wójt gminy Kiełczygłów Mariusz Mielczarek i dodaje, że zgodnie z projektem termomodernizacji, hala miałaby odrębne źródło ciepła i byłaby bezpośrednio z niego zasilana.
Gmina pozyskała na inwestycję 3 mln zł dofinansowania z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Oczekiwania finansowe wykonawców, biorących udział w przetargach, są jednak tak wyśrubowane, że kwota, jaką gmina musiałaby dołożyć z środków własnych znacznie przekracza jej możliwości.
- Wyasygnowaliśmy już z budżetu gminy prawie 1 mln 300 tys. zł – mówi wójt Mielczarek, dodając, że na sześć ofert przetargowych żadna nie oscylowała w granicach zabezpieczonych środków.
Pierwszy przetarg został zatem anulowany. Do drugiego przystąpiło dwóch wykonawców, ale i to postępowanie nie zostało rozstrzygnięte.
- Najniższa oferta w pierwszym przetargu przekraczała nasze możliwości o 800 tys. zł – mówi Marek Kula, sekretarz gminy Kiełczygłów.
- Niestety za drugim razem, ponownie okazało się, że nie jesteśmy w stanie zrealizować tego zadania, ponieważ najniższa oferta opiewała na 500 tys. zł więcej niż mogliśmy przekazać.
11 marca gmina Kiełczygłów ogłosiła po raz trzeci przetarg nieograniczony na termomodernizację budynku szkoły podstawowej w Kiełczygłowie. Termin składania ofert upływa 26 marca do godziny 8. O godzinie 8:30 nastąpi otwarcie ofert poprzez platformę zamówienia.
- Miejmy nadzieję, że po raz trzeci i ostatni będziemy rozstrzygać ten przetarg – mówi Marek Kula, sekretarz gminy Kiełczygłów.
- Widać, że w kolejnych przetargach skala tego deficytu się zmniejsza. Wierzymy, że tym razem będzie jeszcze mniejsza różnica, albo nie będzie jej w ogóle – dodaje.
Procedura przetargowa ma formę „bez negocjacji”, co oznacza, że gmina nie może rozmawiać z ofertodawcami o ewentualnym zejściu z ceny. Nadzieję daje to, że przy trzecim podejściu firmy już wiedzą, jakimi środkami na zadanie dysponuje gmina.
- Niestety, budżet nie jest z gumy i nie możemy go sobie ot tak zwiększyć – rozkłada ręce sekretarz Kula.
Aktualnie na ogrzanie szkoły w Kiełczygłowie potrzeba rocznie ok. 120 ton węgla. Zakres inwestycji obejmuje m.in. ocieplenie budynku, wymianę pieców, instalację nowego źródła ciepła dedykowanego hali sportowej, wymianę okien i drzwi, zasklepienie termoizolacją dachów, wymianę instalacji elektrycznej i wiele innych działań.
Marek Kula szacuje, że termomodernizacja budynku szkoły w Kiełczygłowie może przynieść gminie oszczędności kosztów ogrzewania rzędu 50 procent. Jeśli tym razem przetarg zostanie rozstrzygnięty, to zakończenie prac inwestycyjnych planuje się na 15. października.
- Przy korzystnym dla nas zakończeniu trzeciego postępowania przetargowego i wyłonieniu wykonawcy podpisywać umowę będziemy w połowie kwietnia, a najbardziej intensywne prace przypadną na okres wakacji – podsumowuje sekretarz gminy Kiełczygłów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze