W wyjątkowy sposób celebrował odzyskanie przez Polskę niepodległości Zespół Folklorystyczny Trębaczewianie. Śpiewacy z powiatu pajęczańskiego spędzili niezapomniane chwile wśród rodaków na Litwie. Grupa miała okazję wystąpić podczas dwóch podniosłych wydarzeń
Trębaczewianie uczestniczyli w obchodach 30-lecia Polskości na Laudzie i Żmudzi, a także VII Festiwalu Kultury Polskiej "Złota jesień" w Datnowie. Grupa gościła na Litwie w dniach 8-11 listopada na zaproszenie Stowarzyszenia Polaków Kiejdan.
- Najpiękniejsza na tym wyjeździe była atmosfera. Pozwoliła nam przeżyć Święto Niepodległości RP w wyjątkowych okolicznościach. Być w tym czasie na Cmentarzu na Rossie, być wśród Polaków, którym obecność rodaków jest bardzo droga - jest czymś co trudno wyrazić słowami.
Podróż na Litwę pozostanie w naszych sercach na zawsze - opowiada Dorota Rabiniak, kierownik Zespołu Folklorystycznego Trębaczewianie.
„Powszechnie wiadomo, że Polacy są na Wileńszczyźnie. Ale Polacy dotychczas zamieszkują również Żmudź i Litwę centralną – Laudę (krainę nad rzeką Lauda, w trójkącie między Kiejdanami, Poniewieżem i Szawlami) – opisaną przez H. Sienkiewicza w „Potopie”. Do dziś, mimo braku polskich szkół, Mszy św. w języku polskim, mimo dziesiątków kilometrów między polskimi domami zachowały się tu rodziny polskie” - czytamy na stronie internetowej Stowarzyszenia Polaków Kiejdan, założonej w 2000 roku organizacji krzewiącej polskie tradycje narodowe, mowę i kulturę.
Początek podróży na Litwę to wizyta na cmentarzu na Rossie i spacer po Wilnie. Potem już obchody 30-lecia polskości na Laudzie i Żmudzi i Święta Niepodległości RP, które odbyły się w Kiejdańskim Centrum Wielokulturowym. Trębaczewianie wystąpili w towarzystwie polskich zespołów z Giżycka, Węgorzewa, Trzcinicy, zespołów litewskich i łotewskich. Wśród gości był Konsul RP na Litwie. Kolejnym punktem podróży był udział w VII Festiwalu Kultury Polskiej "Złota jesień" w Datnowie, nieopodal Kiejdan.
- Podniosłe obchody 30-lecia polskości, tam, w Kiejdanach powodowały że słowa czasami grzęzły w gardle. Zaskoczyły nas zadbane stare groby Polaków w miejscach gdzie naszych rodaków coraz mniej. Wiemy, że ta wizyta, jeśli tylko zdrowie nam dopisze, nie będzie ostatnią na Litwie – dodaje Dorota Rabiniak.
Tę wyjątkową podróż Trębaczewianie zakończyli w Kownie. Tutaj łączą się wody Willi i Niemna, które to połączenie wieszcz Adam Mickiewicz uwiecznił pieśnią w „Konradzie Wallenrodzie”:
„Wilija, naszych strumieni rodzica,
Dno ma złociste i niebieskie lica.
Piękna Litwinka, co jej czerpa wody,
Czystsze ma serce, śliczniejsze jagody.
Wilija w miłej kowieńskiej dolinie
Śród tulipanów i narcyzów płynie”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze