Nie robią tego dla sławy ani pieniędzy - robią to z potrzeby serca. Kapela „Kiełczygłowianie” od blisko 40 lat pielęgnuje lokalny folklor, grając i śpiewając stare pieśni, które niosą wspomnienia. Tworzą zgrany zespół, który jest jak jedna, wielka muzyczna rodzina.
Kapela ,,Kiełczygłowianie" powstała w 1986 roku. Pierwszym instruktorem nowo powstałej kapeli był Tadeusz Kubiak, który zginął tragicznie w 1994 roku. Wtedy to rolę instruktora przejął Marian Półka, określany przez członków jako serce kapeli.
Obecnie kapela z Kiełczygłowa składa się z dziesięciu członków: pięciu kobiet i pięciu mężczyzn. Panie stanowią trzon wokalny, natomiast panowie odpowiadają za oprawę instrumentalną - grają na skrzypcach, klarnecie, kontrabasie, bębenku i akordeonie.
- Jest to dla nas bardzo ważna grupa osób, która bezinteresownie, nie czerpiąc z tego tytułu żadnych dochodów, chce działać dla lokalnej społeczności - mówi wójt gminy Kiełczygłów Mariusz Mielczarek.
- Swoją działalnością godnie reprezentują, a także sławią naszą gminę Kiełczygłów podczas występów i wydarzeń w regionie oraz poza jego granicami - podkreśla wójt Mielczarek.
Kapela posiada dość obszerny repertuar, który obejmuje melodie i pieśni regionalne oraz utwory kościelne. Oferuje też oprawę muzyczną ślubów, a w razie potrzeby również pogrzebów.
Stare piosenki śpiewane niegdyś podczas spotkań czy prac zbiorowych, niosą ze sobą wspomnienia. To właśnie one, bardzo często znajdują swoje miejsce w repertuarze kapel ludowych, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Tak jest właśnie w przypadku kapeli z Kiełczygłowa.
- Kiedyś ludzie zamiast na kielicha, spotykali się i po prostu śpiewali. Przede wszystkim utkwiły mi te stare pieśni, które kiedyś śpiewano. Gdy kobiety spotykały się na pierzajkach, właśnie te utwory zapadły mi tak mocno w pamięć, że teraz część z nich śpiewamy w kapeli - wspomina Halina Oleszczyk, która w kapeli śpiewa od ponad 35 lat.
„Kiełczygłowianie” są zapraszani na różnorodne uroczystości nie tylko na terenie gminy, ale także w całym powiecie pajęczańskim. Grupa bierze również udział w konkursach i przeglądach.
Choć zespół może poszczycić się wieloma osiągnięciami i sukcesami, nie one są dla jego członków najważniejsze. Co zatem stanowi priorytet ich działań? Oczywiście - zadowolenie publiczności.
- Sukcesem dla nas jest to, że społeczność lubi nas słuchać. Cieszy nas, że są zadowoleni z naszych występów - mówi Marian Półka.
- W kapeli mam cudowne panie, których mi zazdroszczą inne zespoły. Jak na razie jest wspaniale i oby tak dalej - dodaje z entuzjazmem Marian.
W tym roku w szeregi kapeli wstąpiła skarbnik gminy Kiełczygłów Małgorzata Wlaźlak. Jak sama przyznaje, to dla niej kontynuacja pasji z młodzieńczych lat.
- Pomysł wstąpienia do kapeli dojrzewał przez jakiś czas. Będąc uczniem szkoły podstawowej, liceum, a później już jako dorosła osoba- śpiewałam. Jest to we mnie zakorzenione. Po ubiegłorocznym konkursie pastorałek pan Marian Półka poprosił mnie, żebym nie odkładała już tego na później i dołączyła do zespołu. I tak się stało - opowiada Małgorzata Wlaźlak.
- W kapeli są przesympatyczni ludzie. Uświetniają życie i pokazują folklor, który tak bardzo zanika w dzisiejszych czasach. To stało się również takim moim mottem: aby folklor nie zaginął i pozostał w sercach dzieci oraz młodzieży - tłumaczy Małgorzata.
Do zespołu należy również Iwona Kacprzyk, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Kiełczygłowie, dla której śpiew to nie tylko hobby, ale prawdziwa pasja.
- Od prawie 10 lat śpiewam w kapeli. Jestem uczennicą pana Mariana Półki. Muzyka jest dla mnie czymś wyjątkowym. Od zawsze lubię śpiewać, a dzięki występom z kapelą, stale się rozwijam. Po prostu mogę robić to, co kocham - podsumowuje Iwona Kacprzyk, członkini kapeli.
Wszyscy artyści z kapeli ,,Kiełczygłowianie" zgodnie podkreślają, że jest to dla nich jedna, wielka, grająca i śpiewająca rodzina.
W skład zespołu wchodzą: Marian Półka, Halina Oleszczyk, Danuta Oleszczyk, Henryk Wróbel, Jan Krysiak, Iwona Kacprzyk, Stanisław Włodarczyk, Michał Bistuła, Elżbieta Janus i Małgorzata Wlaźlak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze