Reklama

Trwa jedna z największych inwestycji drogowych

Od blisko trzech miesięcy na terenie gminy trwa rozbudowa dróg Komorniki – Lipie i Orzechowiec – Poręby - Komorniki. Jest to inwestycja długo wyczekiwana przez mieszkańców. Jej wartość wynosi ponad 10 milionów złotych.

Do tej pory do Lipia, Poręb i przez Orzechowiec prowadziły drogi gruntowe wzmocnione w niektórych miejscach tłuczniem. Po deszczach były często nieprzejezdne, a w czasie suszy samochody lub ciągniki wzbijały tam tumany kurzu. Na dodatek drogi były wąskie, szczególnie ta w Orzechowcu. Wyminięcie się dwóch pojazdów po większych opadach było sporym wyczynem. Zazwyczaj wiosną i jesienią drogi te naprawiano, ale nie na wiele się to zdało. Mieszkańcy od wielu lat domagali się tu asfaltu.
Przygotowania do rozbudowy tych dróg rozpoczęły się już w 2016 roku. Przeprowadzone zostały wtedy konsultacje z mieszkańcami tych miejscowości.
- Chodziło o to, żeby ludzie mieli świadomość, że taka inwestycja jest planowana – mówi wójt Zbigniew Dąbrowski.
- Konieczny był bowiem wykup działek, przez które drogi miały przebiegać. Mogli wówczas wnieść swoje uwagi, zastrzeżenia. Wtedy jeszcze nie byłem wójtem. Uczestniczyłem w tych konsultacjach jako mieszkaniec, którego posesji i gruntów też to dotyczyło. A głosy były różne. Pewne wnioski zostały uwzględnione, inne niekoniecznie.
Potem rozpoczął się długotrwały proces projektowania i tworzenia dokumentacji niezbędnej do otrzymania zezwolenia na realizację inwestycji drogowej zwanego decyzją ZRID. Taką decyzję Starostwo Powiatowe w Wieluniu wydało Mokrsku na początku tego roku. Wcześniej jednak przygotowane zostały projekty dróg, bez których gmina nie mogłaby się ubiegać o dofinansowanie na tę inwestycję. A bez środków zewnętrznych nie byłaby w stanie zrealizować tego przedsięwzięcia, bo jest ono bardzo duże. Wniosek o jego dofinansowanie opiewał na 9,5 mln zł. Gmina złożyła go do pierwszej edycji Rządowego Funduszu Polski Ład.
- Zdecydowały o tym kwestie finansowe – wyjaśnia Zbigniew Dąbrowski.
- Chcemy, aby nasz wkład własny był jak najmniejszy. W Polskim Ładzie dofinansowanie jest rzędu 95 procent, więc tam kierujemy wnioski na najdroższe inwestycje, takie jak te drogi, czy rozbudowa oczyszczalni ścieków. Bo ta też kosztuje około 7 – 8 milionów złotych.
Wniosek został pozytywnie oceniony i jeszcze w ubiegłym roku gminie Mokrsko przyznano na jego zrealizowanie 9 mln zł. Przetarg ogłoszony został w marcu. Stanęły do niego cztery firmy. Najkorzystniejszą ofertę przedstawiło P.U.H. „Bud – Met” Jarosław Kałmuk z Truskolasów w powiecie kłobuckim. Zaproponowana przez nie kwota to blisko 10,052 mln zł. Gmina do otrzymanej dotacji będzie więc musiała dołożyć 1,052 mln zł. Dla porównania najdroższa oferta była prawie o 3,8 mln wyższa.
Wybrana firma jest już znana w tej gminie. Budowała tu już drogi w Krzyworzece oraz przy cmentarzach w Mokrsku i Komornikach.
Inwestycja obejmuje rozbudowę dwóch dróg gminnych o łącznej długości 5 kilometrów. Z tego droga Komorniki – Lipie to 2,9 km, a Orzechowiec – Poręby – Komorniki 2,1 km.
W zakres robót wchodzą m. in. wykonanie nasypów, stabilizacji, podbudowy oraz położenie dwóch warstw asfaltu o szerokości 5,5 m. Do tego zrobione zostaną chodniki na odcinku 520 m, rowy, przepusty, zjazdy do posesji i na pola, pobocza i szereg innych prac.
Przebudowa dróg rozpoczęła się latem.

- Zaczęliśmy chyba pod koniec czerwca, od strony Lipia i tam roboty są najbardziej zaawansowane – wyjaśnia Dawid Kałmuk, kierownik budowy.
- Na tej drodze mamy już położone dwa kilometry asfaltu, wykopane rowy, zrobione zjazdy, posianą trawę na skarpach i utwardzone pobocze.  Ale intensywne prace trwają również na drodze w Orzechowcu. Dziś stan zaawansowania całej budowy wynosi około 50 procent. Chcemy to wszystko zrobić jak najszybciej, żeby mieszkańcy mogli już z tego korzystać. Często być może dziwią się oni, że robimy jakiś odcinek, a potem stamtąd schodzimy i przenosimy się w inne miejsce. Ale to spowodowane jest technologią, jaką stosujemy. Do robienia stabilizacji drogi wykorzystujemy mieszanki cementowe, a te muszą przynajmniej kilka dni odleżeć, by się odpowiednio związać. To nie jest łatwa budowa.
Równocześnie trwa wycena gruntów, które zostały zajęte pod rozbudowę dróg. Biegły powołany przez starostwo przygotowuje operaty szacunkowe, na podstawie których podejmowane są decyzje o odszkodowaniach.
- Teraz dopiero wpływają pierwsze takie decyzje – mówi wójt.
- W budżecie mamy zaplanowane pół miliona złotych na wypłaty odszkodowań.
Wykonawca na zrealizowanie całej inwestycji ma 15 miesięcy od dnia podpisania umowy. A tę zawarto w maju. Jednak obserwując dotychczasowe tempo robót, można przyjąć, że stanie się to znacznie wcześniej.
- Cieszę się, że te drogi są przebudowywane, bo należały one do najgorszych w naszej gminie – kończy wójt Dąbrowski.
- Ludzie długo na to czekali. Teraz generalnie są zadowoleni. Nikt nie złożył odwołania od decyzji ZRID. Trzech, czy czterech mieszkańców zgodziło się udostępnić własne działki na zaplecze budowy, gdzie stacjonuje sprzęt i magazynowane są materiały, nie oczekując z tego tytułu rekompensat. Świadczy to chyba o tym, że jest w porządku. A jeśli pojawiają się jakieś problemy związane z robotami, staramy się je na bieżąco rozwiązywać. Ta inwestycja na pewno jest największą, jeśli idzie o kwotę finansowania, jaka realizowana była dotychczas w naszej gminie.

Reklama

Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości