Reklama

Uciekinier złapany – byk z Oleśnicy cieszył się wolnością tylko kilka dni

Na terenie dwóch powiatów służby prowadziły działania po tym, jak z jednego z gospodarstw na terenie Oleśnicy (gmina Ostrówek) uciekł 200-kilogramowy byk. Zwierzę udało się złapać dopiero po kilku dniach i usypiającym zastrzyku.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o byku, który uciekł z gospodarstwa w gminie Ostrówek. Właściciele najpierw szukali zwierzęcia na własną rękę. Nie udało im się jednak go złapać, więc o sprawie powiadomili służby. Zarówno przedstawiciele gminy, jak i sami gospodarze liczyli, że spłoszone zwierzę będzie można uśpić i przetransportować z powrotem do gospodarstwa. Tym bardziej, że dwa lata temu wszystkie gminy powiatu wieluńskiego złożyły się na broń Palmera, czyli strzelbę do usypiania zwierząt. Sprawa okazała się jednak skomplikowana, skończyło się na zatrudnieniu wyspecjalizowanej firmy z Łodzi. A to dlatego, że nikt w powiecie wieluńskim nie podjął się strzału.

Na broń, będącą w dyspozycji powiatu, nie potrzeba pozwolenia, więc teoretycznie pociągnąć za spust może każdy, pod warunkiem, że dawkę środka usypiającego dobierze lekarz weterynarii. Tymczasem strzelba od miesięcy leży zdeponowana w pancernej szafie, pod pieczą Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wieluniu.

Reklama

Ostatecznie byk z terenu gminy Ostrówek przemieścił się do gminy Złoczew, czyli do powiatu sieradzkiego. W sprawę zostało więc zaangażowane kolejne Centrum Zarządzania Kryzysowego, tym razem w Sieradzu.

- Zwierzę uciekło w piątek (12 kwietnia, przyp. red.), właściciel gospodarstwa bezskutecznie próbował je odnaleźć, w efekcie końcowym zawiadomił mundurowych. Policjanci prowadzili poszukiwania zwierzęcia na terenie gminy Ostrówek w miejscach gdzie był wcześniej widziany. Dotarły do nas również sygnały, że zwierzę było widziane na terenie powiatu sieradzkiego – informowała asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu we wtorek, 16 kwietnia.

Reklama

-  Na właściciela byka nałożony został mandat karny za niezachowanie ostrożności  przy trzymaniu zwierzęcia – dodawała.

W piątek, 19 kwietnia, zwierzę udało się spacyfikować, ale wymagało to pomocy z zewnętrz.

- Z raportu, który dostałem wynika, że byk został zlokalizowany na terenie gminy Złoczew, dokładnie w Dąbrowie Miętkiej obok Broszek – relacjonuje Wojciech Panek z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wieluniu.

- Udało się go złapać po trafieniu środkiem obezwładniającym. Zajęła się tym  firma z Łodzi, wyspecjalizowana w tego typu przypadkach. Następnie byk został przetransportowany do gospodarstwa rolnego.

Reklama

Leszek Bak, który w Urzędzie Gminy w Ostrówku zajmuje stanowisko do spraw obronnych zaznacza, że właściciele dostali od gminy wsparcie na każdym etapie działań. Z urzędu wyszła też kurenda, aby ostrzec mieszkańców o 200-kilogramowym zwierzęciu na wolności.

- Obecnie byk przebywa w gospodarstwie swoich właścicieli – podaje Bak.

Wojciech Panek podkreśla, że poczyni zdecydowane kroki, aby jeśli kolejny tego typu incydent się pojawi, broń Palmera została właściwie wykorzystana.

- Nie może tak być, że strzelba leży sobie w pancernej szafie, bo nie ma kto z niej strzelić – zaznacza.

Reklama

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/04/2024 11:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości