Reklama

W ANTYRZĄDOWYM PROTEŚCIE WZIĘŁY UDZIAŁ SETKI TYSIĘCY LUDZI. NIE ZABRAKŁO MIESZKAŃCÓW ZIEMI WIELUŃSKIEJ

09/06/2023 11:38
4 czerwca, w Warszawie, odbył się marsz, zorganizowany przez lidera opozycji, Donalda Tuska. Frekwencja prawdopodobnie zaskoczyła nawet organizatorów. W wydarzeniu wzięły udział setki tysięcy osób. Środowiska opozycyjne szacują, że ulicami stolicy w proteście przeciw rządom Prawa i Sprawiedliwości, przeszło  nawet 0,5 mln osób. Wiec odbył się w bardzo pokojowej atmosferze. Wśród osób, kroczących ulicami stolicy, znajdowała się silna reprezentacja mieszkańców ziemi wieluńskiej.

Wybór daty był nieprzypadkowy. Ludzie maszerowali w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów do parlamentu. Wśród nich była spora reprezentacja mieszkańców regionu wieluńskiego. Uczestnicy marszu podkreślali, że podczas wydarzenia panowała wyjątkowa aura.

- Atmosfera wspaniała – podkreślała Jolanta Dudek.

- Zależało nam, aby wyrazić swoje niezadowolenie z rządów PiS i sytuacji, w jaką wpędzili nasz kraj. Pragniemy Polski praworządnej, demokratycznej, solidarnej, bez wykluczeni oraz z autorytetem międzynarodowy. Pragniemy Polski zjednoczonej, wspólnej – motywowała swój udział w wydarzeniu aktywistka.

Do Warszawy pojechał także radny powiatu wieluńskiego, Andrzej Stępień.

- To bardzo budujące, jak wielu obywateli wzięło udział w marszu – zaznacza samorządowiec.

- Co ważne, wszystko odbyło się w godnej atmosferze, bez skrajności. Zdarzyło się, że ktoś może użyl niekoniecznie parlamentarnego języka, ale ogólnie marsz trwał w serdecznej atmosferze. Ludzie poszli, ponieważ zależy im na Polsce. Chcą, aby w naszym kraju żyło się dobrze.

Jak zaznacza Stępień zarówno uczestnicy marszu jak  i służby, które go zabezpieczał, odnosili się do siebie z szacunkiem.

Od kilku dni temat jednej z  największych manifestacji w historii Polski wraca w mediach i nie tylko. Politykom partii rządzącej zryw społeczny  unaocznił jak wielkie jest niezadowolenie ogromnej części społeczeństwa. Z kolei opozycja nabrała wiatru w żagle.

- Widać, jak się sondaże zmieniają, myślę, że to dobry sygnał dla tych, którym nie do końca odpowiada styl i sposób prowadzenia spraw Polski – komentuje Andrzej Stępień.

- Ludzie przyjechali do Warszawy w poczuciu patriotycznego obowiązku, pokazać, że ta władza nie spełnia oczekiwań i to był sens tego marszu. Wszystkie te okoliczności i wydarzenia, także w tygodniu przed marszem, klimat polityczny, to się złożyło na to, że ci ludzie przyjechali – dodaje.

 
Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości