Do krainy „Między ciszą a światłem” zaprosiła gości Edyta Tasarz. W niedzielę, 15 marca, w Miejsko-Gminnym Domu Kultury w Działoszynie miało miejsce odświętne otwarcie wystawy prac malarki. Wernisaż uświetnił koncert zespołu Spirit Songs Band. Autorka wystawy wystąpiła w podwójnie artystycznej roli: plastycznej i muzycznej.
Gości przywitała Julita Bociąga, dyrektor MGDK w Działoszynie, akcentując, że niedzielne spotkanie nie tylko daje możliwość podziwiania prac malarki Edyty Tasarz, ale jest też czasem na refleksję i rozmowę z autorką.
- Mamy dzisiaj okazję zatrzymać się w biegu. Mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór przyniesie państwu wiele niezapomnianych wrażeń – rozpoczyna Julita Bociąga.
Magdalena Kopera, animator w MGDK w Działoszynie, poprowadziła rozmowę z autorką wystawy. Opowieść malarki przeplatana była występami Spirit Songs Band pod okiem Artura Szczęsnego. Goście mieli okazję poznać genezę twórczości malarki, dowiedzieć się, jaki był udział brata artystki w rozwoju jej pasji, co ją inspiruje i o czym marzy.
Artystka zaczęła malować na początku liceum. Jest samoukiem, nie ma wykształcenia plastycznego. Malarska pasja rozwinęła się pod wpływem zamiłowania do przyrody i natury.
- Już jako małe dziecko uwielbiałam spacery, kwiaty, zachody słońca i chcę te emocje przekazywać innym. Pokazać za pomocą obrazów swój punkt widzenia tego świata – opowiada autorka wystawy Edyta Tasarz reporterce portalu kulisy.net.
- Mam nadzieję, że każdy z was znajdzie w moich obrazach coś swojego – dodaje.
Edyta Tasarz maluje głównie obrazy akrylowe i akwarele. Stosuje też technikę pouringu, polegającą na rozlewaniu płynnych farb i tworzeniu abstrakcyjnych kompozycji.
- Moje malowanie jest bardzo spontaniczne i intuicyjne. Czasami zaplanuję sobie jakiś obraz, a później to on prowadzi mnie i okazuje się, że efekt końcowy mi się podoba – opowiada o procesie twórczym.
Szczególne znaczenie dla malarki ma mały obraz w zimowym klimacie.
- Ta niepozorna akwarelka jest dla mnie symbolem powrotu do malarstwa. Namalowałam ją po bardzo długiej przerwie. A to dlatego, że jestem matką czwórki dzieci i ciężko znaleźć czas na malowanie – mówi z uśmiechem Edyta Tasarz.
- Postanowiłam, że wracam. Na swoim fanpage-u Watercolor Painting by Edyta Tasarz pokazałam właśnie ten obraz i napisałam, że wracam do siebie. To było jak publiczne zobowiązanie i już nie miałam wyjścia – dodaje.
Malarstwo to niejedyna pasja drzemiąca w artystycznej duszy Edyty Tasarz. Jest również wokalistką chóru Spirit Songs Band i razem z zespołem występowała na scenie także podczas wernisażu.
- Kiedy maluję, spotykam się sama ze sobą. To moment wyciszenia, refleksji i przelania uczuć na płótno. Śpiewanie w chórze to zupełnie inna energia. Tutaj szukam kontaktu z ludźmi o dużej wrażliwości muzycznej, z którymi mogę spędzać czas i dzielić swoją pasję do śpiewu – mówi Edyta Tasarz.
- Marzy mi się studio, pracownia malarska z prawdziwego zdarzenia. Mam też takie ciche marzenie, że może kiedyś mój obraz zawiśnie w jakiejś galerii. Że mój styl będzie rozpoznawalny i będę mogła żyć z malarstwa – podsumowuje bohaterka wieczoru.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze