Na ostatniej sesji Rady Gminy w Białej w środę, 29 listopada, obecny był wicestarosta Krzysztof Dziuba. Nie siedział jednak przy stole z radnymi, ale w miejscu przeznaczonym dla innych osób. Nie brał aktywnego udziału w części proceduralnej sesji, a o głos poprosił dopiero w wolnych wnioskach i zapytaniach. Wówczas okazało się, że powodem jego obecności była radna gminna Stanisława Bakota.
- Od pewnego wywiadu wyborczego pana wójta, obiecałem sobie, że pojawię się tutaj na sesji, żeby wyrazić gest solidarności z panią radną Stanisławą Bakotą – rozpoczął swoje wystąpienie wicestarosta wieluński Krzysztof Dziuba. - Radną, która jest działaczem społecznym, od lat działa na pewno bardzo skutecznie. Być może dla niektórych kontrowersyjnym, ale jest kobietą, jest radną, której należy się szacunek.
Następnie nawiązał do uroczystości pierwszowrześniowych w Wieluniu, w których brała również udział wspomniana radna i przeszedł do meritum sprawy.
- Przez to, że pani radna była pierwszego września na uroczystościach w Wieluniu, a później na śniadaniu dla wszystkich mieszkańców i że usiadł obok niej pan premier Mateusz Morawiecki, została wciągnięta w brutalną kampanię pana wójta – kontynuował Krzysztof Dziuba. - W spotach radiowych, w wywiadach radiowych, czy w innych wystąpieniach, była objawiana jako całe zło gminy Biała. Myślę, że z tym nie możemy się zgodzić i nie możemy też się zgodzić na takie traktowanie kobiety.
Wicestarosta ubolewał również nad niegodnym, jego zdaniem, zachowaniem wójta Owczarka.
- Te, czy inne informacje zawierane w tych spotach, nazywanie członków rządu, czy posłów pajacami przez pana wójta, to pozostawiam państwu radnym. Chociaż bardzo mnie to boli, bo jestem związany z tą gminą, płacę tu również podatki. Pan wójt wszędzie podpisywał się „wójt”, „wójt”, „wójt”, więc reprezentował również mnie, reprezentował państwa takim niegodnym zachowaniem. Więc ja w tej chwili chciałem tylko i wyłącznie wyrazić gest solidarności z panią Bakotą, która została wciągnięta w tą brudną kampanię pana wójta.
Po tych słowach wręczył radnej bukiet kwiatów. Pani Bakota skwitowała to krótkim: „Tego się nie spodziewałam”. W tym momencie rozległy się również oklaski – skromniejsze przy stołach dla radnych, rzęsistsze w tylnej części sali. Wystąpienie wicestarosty nie zostało wtedy ani słowem skomentowane przez wójta Aleksandra Owczarka.
Tutaj dodać należy, że radna Stanisława Bakota jest w obecnej radzie gminy jednym z adwersarzy wójta. A włodarz zarzuca jej z kolei, że swoim postępowaniem m. in. zablokowała budowę 5-kilometrowego odcinka kanalizacji w gminie Biała. Również trzeba nadmienić, że Aleksander Owczarek kandydował w tegorocznych wyborach do parlamentu.
Poproszony o komentarz do sytuacji, która zaistniała na sesji, wójt powiedział, że to był dramat i groteska.
- Nie wiem, w co ci ludzie wierzą? Nie wiem, jak w ogóle można odstawiać takie sceny? Ja mam jeden komentarz – ta pani dostała kwiaty za to, że skutecznie zablokowała pięć kilometrów kanalizacji. Jeszcze w obłudzie pytała starostę, czy to prawda, czy nieprawda. Bo według niej to przecież nieprawda, że zablokowała. A my teraz musimy wydać 250 – 300 tysięcy, żeby ponownie zaprojektować tę kanalizację. Ale ktoś tego nie rozumie i taką osobę podprowadza, żeby piła herbatę na wrześniowym spotkaniu obok pana premiera. Szkoda mi tego premiera niezależnie od tego, jaką ma ocenę u wyborców – zarówno przeciwników, jak i tych, którzy są za nim. To, że usiadła z premierem to zasługa pana Rychlika i pana Dziuby, którzy teraz są związani z obozem władzy, bo nikt inny by ją tam nie doprowadził. Premier ma ochronę i tylko osoby sprawdzone, takie za które musiał ktoś poręczyć, mogą zbliżyć się do niego na taką odległość. Nie wiem też, w jakim charakterze pan Dziuba przyszedł na sesję. Jako kto? Wziął urlop i przyszedł jako pan Dziuba, czy też jako wicestarosta, czy może przedstawiciel powiatu? Bo to chyba nie jest stanowisko powiatu, żeby tej pani kwiaty wręczać. No po prostu ręce opadają.
Zaistniałą sytuację na sesji w Białej, wójt Owczarek chciał skomentować na posiedzeniu Rady Powiatu, które odbywało się w dniu następnym.
- Byłem na tej sesji – mówi. - Pan przewodniczący widział, że dwa razy się zgłaszałem, ale nie udzielił mi głosu. Miał jakieś przepychanki z panem Z. (tu pada pełne nazwisko mieszkańca), a później zamknął sesję i ostatecznie do głosu nie zostałem dopuszczony. Niestety.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obłuda p.Wójta Owczarka znana jest nie tylko w tej gminie .Takich Społeczników i Radnych jaką jest pani Stanisława B każda gmina by chciała mieć u siebie.
Obłuda p.Wójta Owczarka znana jest nie tylko w tej gminie .Takich Społeczników i Radnych jaką jest pani Stanisława B każda gmina by chciała mieć u siebie.
To sobie Ją weźcie. Niech wam służy w najlepsze.
Oddamy tą "panią"za darmo jeszcze dopłacimy ????
Co za kobieta na litość Boską już dawno nie powinna być radną ciekawe kto ją w ogóle popiera...
Obłuda p.Wójta Owczarka znana jest nie tylko w tej gminie .Takich Społeczników i Radnych jaką jest pani Stanisława B każda gmina by chciała mieć u siebie.
Obłuda p.Wójta Owczarka znana jest nie tylko w tej gminie .Takich Społeczników i Radnych jaką jest pani Stanisława B każda gmina by chciała mieć u siebie.
To sobie Ją weźcie. Niech wam służy w najlepsze.