Reklama

WIĘCEJ KASY DLA OSIEDLI, POMIMO OPORU BURMISTRZA

10/06/2023 10:05

Budżety wieluńskich osiedli wzrosły czterokrotnie – z kwoty 5 do 20 tys. zł rocznie. Aby dopiąć swego, zarządy osiedli musiały stoczyć w tej sprawie kilkuletnią batalię i przełamać opór burmistrza. O inicjatywie z jej autorem Zbigniewem Rybczyńskim, członkiem Zarządu Osiedla nr 7, twórcą organizacji Obywatelski Wieluń, rozmawia Antoni Zych

 

Antoni Zych: Po co osiedlom więcej pieniędzy?

 

 

Zbigniew Rybczyński: A czym można się wykazać, mając do dyspozycji 5 tys. zł rocznie? I to nie była nawet kwota przypadająca na jedno osiedle rozumiane jako określona struktura mieszkaniowa. Zarządy osiedli jako jednostki pomocnicze gminy mają pod sobą rozległe obszary. Przykładowo osiedle nr 7, dla którego działam, rozpościera się od byłej cukrowni, przez Fabryczną, Warszawską, osiedle „za policją”, aż po domy w rejonie ul. Kochelskiego i jeszcze część ścisłego centrum miasta! Mieszkańcy mają swoje oczekiwania od zarządów osiedli, a pieniądze są narzędziem do ich zaspokajania. Oczywiście nie jedynym, ale bardzo ważnym. W latach 2010-2020 dochody i wydatki Gminy Wieluń wzrosły o ponad 200 proc. W tym czasie budżety osiedlowe nawet nie drgnęły. Wyliczyłem również, że w 2020 r. sołectwa wiejskie w naszej gminie miały do wydania 51,66 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W przypadku osiedli miejskich przelicznik ten wynosił 1,77 zł na głowę, czyli prawie 30 razy mniej.

Reklama

 

 

 

 

 

Dlaczego akurat 20 tys. zł?

 

 

Bo taka propozycja została przegłosowana na zorganizowanym z mojej inicjatywy wspólnym zebraniu członków zarządów wieluńskich osiedli. Większość uznała, że 20 tys. zł to adekwatna suma do potrzeb. Postulaty zwiększenia budżetów były już wprawdzie formułowane w poprzednich kadencjach, jednak jako rozproszone, nie mające siły przebicia, zostały zbagatelizowane. W tej kadencji udało się ubrać inicjatywę w ramy wniosku, pod którym podpisali się przewodniczący wszystkich osiedli. Nie doczekaliśmy się w Wieluniu budżetu obywatelskiego, dlatego można to też w pewnym sensie potraktować jako rozwiązanie zastępcze. Większe środki w dyspozycji samorządów osiedlowych poszerzą pole dla realizacji oddolnych inicjatyw. Jednostki pomocnicze gminy, jakimi są rady osiedlowe, zyskają nieco większą podmiotowość w samorządowej grze. Wierzę, że w jakimś stopniu przyczyni się to do zwiększenia aktywności społecznej. Choć oczywiście na to składają się różne czynniki, ale to już temat na oddzielną rozmowę.

Reklama

 

 

 

 

 

Uchwała otwierająca drogę do 4-krotnego zwiększenia budżetów osiedlowych została przyjęta jednogłośnie. Spodziewałeś się tego?

 

 

Nie spodziewałem, dlatego że burmistrz odniósł się do tej inicjatywy mocno krytycznie, blokował, wręcz drwił z niej, czego dowodem są jego wypowiedzi na sesji rady jesienią ub. r. Spodziewałem się, że radni burmistrzowskiego klubu Łączy Nas Wieluń w najlepszym wypadku wstrzymają się od głosu. Z tego miejsca dziękuję wszystkim radnym za poparcie uchwały, a szczególnie tym, którzy od samego początku wspierali zabiegi w tej sprawie. Ubolewam jednak, że temat nie został sfinalizowany we współpracy z ratuszem, a niejako wbrew woli burmistrza. Ale na to jako działacze osiedlowi nie mieliśmy już większego wpływu. Od początku do końca staraliśmy się działać kompromisowo, rzeczowo przekonując samorządowców wszystkich opcji do swoich racji.

Reklama

 

 

 

 

 

Jednak burmistrz nie dał za wygraną i skierował do wojewody łódzkiego pismo, w którym „uprzejmie informuje”, że zwiększenie budżetów dla części osiedli mogło się odbyć z naruszeniem procedur prawnych.

 

 

Należy tu nadmienić, że nie była to odpowiedź na monit wojewody, tylko burmistrz wystosował owo pismo sam z siebie. Odbieram to jako taką trochę desperacką próbę unieważnienia uchwały i tym samym zablokowania wzrostu budżetów osiedlowych z 5 do 20 tys. zł. Urząd Wojewódzki przeprowadził postępowanie, uchwała pozostała w obrocie prawnym, skutkiem czego 16 maja magistrat skierował do przewodniczących osiedli dokumenty dotyczące zwołania zebrań celem podziału dodatkowych 15 tys. zł. Tym sposobem większe środki w dyspozycji zarządów osiedli stały się faktem.

Reklama

 

 

 

 

 

20 tysięcy to już niemała suma. Nie ma obawy, że te środki zostaną zmarnotrawione?

 

 


[caption id="attachment_11899" align="alignnone" width="2560"]

 

fot.: archiwum prywatne[/caption]

Nie ma takiej możliwości. Zarządy osiedli nie mogą robić, co im się podoba, muszą poruszać się w granicach wyznaczonych statutami, przyjętymi z kolei uchwałami Rady Miejskiej. To jedno. Po drugie, środki ewentualnie niewykorzystane przez osiedla nie przypadają. Zostają w budżecie gminy i można je wykorzystać w inny sposób. Osobiście jednak nie wierzę, żeby rady osiedlowe nie były w stanie rozdysponować kwoty 20 tys. zł w skali roku, szczególnie przy tak dużym wzroście kosztów towarów i usług. A potrzeb jest wiele, mam tu na myśli m.in. unowocześnianie placów zabaw. Mam jeszcze taki pomysł, aby przed podziałem funduszy na rok 2024 zorganizować spotkanie szkoleniowe dla członków zarządów osiedli, na którym wyczerpująco omówimy sobie, na jakie cele można wydatkować te środki.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości