Wspólnymi siłami można naprawdę wiele! Udowodnili to mieszkańcy gminy Czarnożyły, którzy zebrali ponad 22 tony różnego rodzaju zbóż dla rolników poszkodowanych w powodzi. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie współpraca wszystkich jednostek OSP z terenu gminy, Zarządu Gminnego, wójta oraz proboszcza lokalnej parafii.
Niełatwo jest wskazać, kto jest pomysłodawcą całej akcji. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Opojowicach, którzy koordynowali zbiórkę, jako głównego "prowodyra" wskazują lokalnego proboszcza. Nie kryją wzruszenia z hojności okolicznych rolników.
- Ksiądz Marek Jelonek z Czarnożył skontaktował się z osobami, które kiedyś były związane z naszą gminą. Wskazały one, że najbardziej potrzebna jest pomoc bezpośrednia, np. dla rolników. My, jako strażacy ze wszystkich gminnych jednostek po prostu zaangażowaliśmy się w tę akcję. Odzew mieszkańców i okolicznych rolników był wyśmienity, a akcja okazała się strzałem w dziesiątkę. Ważne było także zaangażowanie wójta i Zarządu Gminy - komentuje Damian Grobelny, naczelnik OSP Opojowice.
Reklama
Proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Czarnożyłach twierdzi, że to mieszkańcom, strażakom i "Pani Kasi" należą się największe laury. Wspomniana "Pani Kasia" ma korzenie w Czarnożyłach, gdyż stąd wywodzi się jej rodzina. To właśnie ona koordynowała akcję w Ścinawie - miejscowości do której dotarła pomoc z Czarnożył.
- Chylę czoła przed strażakami. To naprawdę fajne chłopaki. Nie chcieliśmy wysyłać pomocy w eter, zależało nam na konkretnych działaniach. Dzięki Pani Kasi było to możliwe. Rolnicy będą mogli zasiać to, co stracili, a także nakarmić zwierzynę. Wiemy, że to kropla w morzu potrzeb. W razie czego, jak będzie trzeba, będziemy kontynuować działania. Dziękuję wszystkim parafianom za zaangażowanie - mówi ks. Marek Jelonek.
Reklama
Organizatorom zależało, aby zebrane zboże nie trafiło do anonimowych magazynów. Po uzgodnieniach cały transport został przekazany na jedno gospodarstwo, skąd według potrzeb - zboże zostanie rozdysponowane rolnikom. Ponadto strażacy dostarczyli najpotrzebniejsze artykuły chemiczne i spożywcze.
- Zebrane dary dostarczyliśmy bezpośrednio do poszkodowanych rolników, którzy nie kryli wzruszenia i serdecznie dziękowali za wsparcie. To dla nas wielka radość móc pomagać i widzieć wdzięczność w oczach tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Dziękujemy wszystkim, którzy okazali serce i wsparli naszą akcję. Razem pokazaliśmy, że współpraca przynosi wymierne efekty i razem możemy więcej - podsumowuje Damian Grobelny, naczelnik OSP Opojowice.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze