Policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę audi, który wjechał pod prąd w jedną z ulic. Okazało się, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu, a na dodatek ma przy sobie narkotyki. Teraz grożą mu poważne konsekwencje.
Cała sytuacja miała miejsce w niedzielę, 22 grudnia przed godz. 1. Policjanci podczas patrolu zauważyli audi, które jechało pod prąd ul. Armii Krajowej w Łasku. Gdy mężczyzna zauważył funkcjonariuszy, zatrzymał pojazd na parkingu, wysiadł z auta i próbował się od niego oddalić. Na to jednak nie pozwolili mundurowi, którzy od 23-latka wyczuli alkohol.
- Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Podczas kontroli osobistej w podręcznej torebce mężczyzny ujawniono marihuanę. Dalsza kontrola pojazdu wykazała, że również w schowku pasażera znajdowały się narkotyki - informuje mł. asp. Bartłomiej Kozłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Reklama
Mężczyzna został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty, do których się przyznał. Policjanci zatrzymali mu też prawo jazdy. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz posiadanie narkotyków grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, długoletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz przepadek równowartości pojazdu. Ponadto, za niestosowanie się do znaku zakazu wjazdu, mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości dwóch tys. zł oraz ośmioma punktami karnymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze