Policjantka po służbie zatrzymała dwóch nietrzeźwych mężczyzn, którzy chwilę wcześniej wjechali oplem do rowu. Do zdarzenia doszło 4 kwietnia wieczorem na drodze między Klatką a Mieleszynkiem w powiecie wieruszowskim.
Funkcjonariuszka z Sieradza, jadąc prywatnie, zauważyła pojazd w rowie oraz dwóch mężczyzn znajdujących się w jego pobliżu. Natychmiast zareagowała - ujęła obu i uniemożliwiła im oddalenie się z miejsca, po czym powiadomiła służby. Na miejsce skierowani zostali policjanci z Wieruszowa. Jak ustalono, mężczyźni to obywatele Gwatemali w wieku 23 i 25 lat.
- Mężczyźni byli pod wyraźnym wpływem alkoholu, jednak odmówili badania alkomatem, w związku z czym od obu pobrano krew do badań. Mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy, gdzie spędzili noc w policyjnej celi. Następnego dnia jeden z nich usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości, do czego się przyznał - mówi kom. Kamil Ostrycharz.
Reklama
Dodatkowo w policyjnych systemach ustalono, że pojazd nie posiadał ważnego ubezpieczenia OC ani aktualnych badań technicznych. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
Policjanci apelują o rozsądek i trzeźwość za kierownicą. Każdy przypadek prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu to realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze przypominają, że reagowanie na niebezpieczne zachowania na drodze może zapobiec tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze