Od kilku tygodni Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów dla mieszkańców gminy Pajęczno działa przy Miejskim Zakładzie Komunalnym, zamiast przy składowisku Eko-Regionu. W założeniu ma to dać gminie większą kontrolę nad ilością odpadów, za które odbiorca wystawiał faktury. W ciągu kilkunastu miesięcy zostanie wybudowany PSZOK z prawdziwego zdarzenia. To z kolei ma otworzyć nowe możliwości gospodarowania odpadami.
W poniedziałek, 16 maja, burmistrz Pajęczna, Piotr Mielczarek, podpisał umowę z wykonawcą PSZOK-u. Instalacja ma kosztować nieco ponad 2,6 mln zł. Gmina na zadanie uzyskała dotację z w ramach Programu Inwestycji Strategicznych tzw. „polski ład”, z własnych środków musi dołożyć tylko 5 proc. wartości inwestycji.
Mieszkańcy oczekują, że zostanie zahamowany wzrost cen za wywóz i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Teraz koszty rosną po każdym przetargu. Własny PSZOK to jeden ze pomysłów, aby do tego dążyć. Samorządowcy już w ubiegłym roku doprowadzili do powstania projektu budowlanego, potem szukali źródeł finansowania dla zadania.
Jak informuje wiceburmistrz Pajęczna, Adam Stachera, kiedy gmina będzie dysponować PSZOK-iem, mieszkańcy dostaną worki i będą mogli np. makulaturę, butelki PET czy szkło odwozić właśnie tam.
- Będziemy odpady sami w stanie pokonfekcjonować, mało tego, nie oddamy tego na wysypisko, tylko będziemy mogli sprzedać – planuje Stachera.
Zakres prac, które są potrzebne, aby punkt zbiórki funkcjonował obejmuje: przebudowę budynku magazynowego na budynek składowy, zmianę sposobu użytkowania budynku stróżówki na budynek biurowy, budowę wagi samochodowej, budowę elektrycznej wewnętrznej linii zasilającej, przyłącza wodociągowego, kanalizacyjnej instalacji odbiorczej, przyłącza kanalizacji deszczowej czy kanalizacyjnej instalacji deszczowej z separatorem.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze