Ponad 10 lat historii ma już gminne koncertowanie - kolędowanie w Białej. Niedzielny wieczór 12 stycznia stał się okazją do podtrzymania tej świąteczno-noworocznej tradycji. Frekwencja dopisała, zarówno ze strony publiczności jak i samych wykonawców.
Po niedzielnej mszy świętej o godz. 16-tej, w kościele parafialnym w Białej, rozpoczął się Koncert Kolęd i Pastorałek. Była to jubileuszowa 10-ta edycja tego wydarzenia.
Liderami organizacji koncertu byli: proboszcz parafii p.w. św. Piotra w okowach ks. Marek Gaborski oraz Katarzyna Pichlińska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej. Wieczór dostarczył nie tylko wrażeń muzycznych i artystycznych, ale także obfitował w doznania duchowe.
Wykonawcy sprawili, że wszyscy na chwilę powrócili do świątecznego klimatu. Artyści zaprezentowali własne interpretacje najbardziej znanych polskich kolęd i pastorałek w autorskich aranżacjach. Publiczność mogła podziwiać i oklaskiwać młodych muzyków z GOKiS w Białej przygotowanych przez Sandrę Stochmiałek oraz rodzimych przedszkolaków i uczniów. Aplauz wzbudził też występ Zespołu Śpiewaczego Biała pod kierunkiem instruktora Tomasza Majtyki oraz Orkiestry Dętej "Vivo" z Białej pod batutą kapelmistrza Mariusza Pałki. Zespoły wokalne godnie reprezentowały parafialne grupy z Białej: chór prowadzony przez Agnieszkę Skrzypecką oraz schola "Zakochani w Panu", a także trio w składzie: Edyta Kupska, Ewelina Kupska i Martyna Kupska, Dużo radości dostarczył słuchaczom i widzom występ kapeli rodzinnej „Szczepańcy” z Wiktorowa.
Katarzyna Pichlińska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej, dzieli się wrażeniami po jubileuszowym koncercie.
- W tym roku impreza trwała dość długo, ale chętnych do wystąpienia zgłosiło się tak wielu, że nie sposób było nikomu odmówić. Koncert był naprawdę piękny i trochę inny niż do tej pory. Wysłuchaliśmy nie tylko nastrojowych kolęd, ale i wesołych pastorałek. Szczególnie wykonania dzieci stworzyły radosną i serdeczną atmosferę. Gdyby nie ogrom wykonawców, a co za tym idzie długość koncertu oraz warunki fizyczne, chciałoby się jeszcze słuchać i słuchać. Jesteśmy bardzo zadowoleni – podsumowuje Katarzyna Pichlińska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze