Reklama

Zmiany w szkole - Justyna Placek nową wicedyrektorką

Od początku tego roku szkolnego nową wicedyrektorką Szkoły Podstawowej w Skomlinie jest Justyna Placek. Nie jest to dla niej coś nowego, bo funkcję tę pełniła już w tej placówce od marca 2020 r. do marca roku następnego.

 

Justyna Placek pracuje w tutejszej szkole od 18 lat. Przez pierwsze dwa lata była bibliotekarką, a potem, w ówczesnym gimnazjum, zaczęła również uczyć języka polskiego, bo z wykształcenia jest polonistką. Po wdrożeniu reformy szkolnej, zajęła się już tylko nauczaniem polskiego.

Reklama

Praca w szkole to jej pasja.

Uwielbiam pracę z dziećmi – uśmiecha się. - Dziś nie wyobrażam sobie wykonywania innego zawodu. Po prostu lubię to. Ale nie zawsze tak było. Jak jeszcze chodziłam do liceum, to nawet nie myślałam, żeby zostać nauczycielką. Po maturze stawiałam na dentystykę, protetykę dentystyczną i farmację. Ale babcia mnie bardzo namawiała, żebym została nauczycielką. Odpowiadałam jej, że nigdy w życiu. Później jednak to wszystko sobie przemyślałam, tym bardziej że w Wieluniu istniało kolegium nauczycielskie, więc pomyślałam: „A może jednak tutaj?”. Złożyłam tam papiery i teraz bardzo się cieszę z tej decyzji.

Reklama

Nauka w kolegium trwała trzy lata, a potem kontynuowała ją na dwuletnich studiach magisterskich w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie na filologii polskiej. Ukończyła je w 2003 r., a dwa lata później rozpoczęła swoją pierwszą pracę zawodową właśnie w szkole w Skomlinie.

We wrześniu minionego roku została tu wicedyrektorką. Pełni tę funkcję już po raz drugi, bo od marca 2020 r., przez rok, zastępowała na tym stanowisku Wiolettę Musiał, która przebywała wówczas na rocznym urlopie. Teraz znów ją zastąpiła.

Reklama

- Pani Musiał była u nas wicedyrektorem przez dwadzieścia lat – mówi Leszek Sobczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Skomlinie. - Ale niestety, nie chciała już dalej pełnić tej funkcji, więc poprosiłem o objęcie stanowiska panią Justynę Placek. Tym bardziej, że już w naszej szkole była wicedyrektorem. Zgodziła się i teraz ze sobą współpracujemy.

Dla nowej wicedyrektorki funkcja ta jest swego rodzaju wyzwaniem, mimo że posiada już na tym stanowisku doświadczenie.

- Ja bardzo lubię nowe wyzwania – uśmiecha się. - Mogę w ten sposób sprawdzić, co naprawdę potrafię. Zajmuje to trochę czasu, ale ich pokonanie sprawia też satysfakcję. Moim plusem jest chyba to, że łatwo się odnajduję w nowych sytuacjach. Pod warunkiem, że nie jest to ekonomia.

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości