Adrian Teodorczyk nie musiał długo czekać na kolejną pracę po rozstaniu z IV-ligową Wartą Działoszyn. Już dwa tygodnie po zwolnieniu znalazł zatrudnienie w drużynie Hetmana Rusiec, która walczy o utrzymanie w „R-GOL" sieradzkiej Klasie Okręgowej. Klub, po dziesięciu kolejkach, zajmuje 13. pozycję – ostatnią gwarantującą pozostanie w lidze.
Nowy trener, nowe nadzieje
Informację o zatrudnieniu Teodorczyka Hetman Rusiec ogłosił na swoich mediach społecznościowych, co wzbudziło niemałe zainteresowanie lokalnych kibiców. Trener, który ma doświadczenie z wyższych lig, zdecydował się podjąć wyzwanie, choć sytuacja Hetmana jest daleka od komfortowej. Po 10 rozegranych kolejkach zespół zgromadził 8 punktów i ma zaledwie dwa oczka przewagi nad strefą spadkową, w której znajduje się ich najbliższy rywal – MLKS Konopnica (6 punktów).
Adrian Teodorczyk podkreślił, że zdecydował się przyjąć propozycję prezesa Hetmana, Romana Brzozowskiego, który przedstawił mu długoterminową wizję rozwoju klubu, niezależną od bieżących wyników.
– Zdecydowałem się przystać na propozycję prezesa Hetmana Rusiec. Roman Brzozowski odezwał się do mnie na początku tamtego tygodnia, odbyliśmy ponad 2-godzinną rozmowę. Przedstawił mi, jak wygląda sytuacja w klubie i drużynie oraz jakie są plany na kolejne miesiące – mówił nowy szkoleniowiec zespołu Adrian Teodorczyk. Dodał również, że istotnym czynnikiem była stabilność, którą zaoferował klub.
– Prezes Brzozowski podkreślił, że chciałby, aby nasza współpraca była długoterminowa, niezależnie od wyników, co było dla mnie kluczowe, w przeciwieństwie do tego czego doświadczyłem ostatnio – kontynuował.
Kryzys w defensywie
Sytuacja Hetmana na boisku nie wygląda dobrze, szczególnie w formacji obronnej. Drużyna z Ruśca straciła już 43 bramki w zaledwie 10 meczach – to najgorszy wynik w całej lidze. Teodorczyk, świadomy problemów, od pierwszego treningu skupił się na poprawie organizacji gry w obronie.
– Zostawiamy za sobą to, co wydarzyło się w ostatnich 10 meczach, szczególnie te trzy, w których straciliśmy najwięcej bramek. Na pierwszym treningu zaczęliśmy pracę nad poprawą defensywy – komentował nowy trener. Teodorczyk zapowiedział również, że na razie będzie musiał dostosować się do istniejących struktur, ale po zakończeniu rundy planuje wprowadzać swoje autorskie rozwiązania dotyczące klubu i gry zespołu.
Sytuacja w tabeli – presja na starcie
Hetmanowi Rusiec zostało zaledwie pięć meczów do zakończenia rundy jesiennej, a każdy punkt będzie na wagę złota w walce o utrzymanie. Już w najbliższą sobotę, 19 października, Hetman zmierzy się na wyjeździe z MLKS Konopnica – bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Oba zespoły w tabeli sieradzkiej Klasy Okręgowej dzielą zaledwie dwa oczka. Dla obu drużyn jest to więc spotkanie z kategorii za „sześć punktów". Mecz rozpocznie się o godzinie 15.00.
Powrót z nową energią
Dla Adriana Teodorczyka praca w Hetmanie Rusiec to szansa na nowy start po trudnym okresie w Warcie Działoszyn. Trener przyznał, że dwa tygodnie przerwy pozwoliły mu na refleksję i nabranie sił do kolejnych wyzwań.
– Dwa tygodnie przerwy wystarczyły, aby odpocząć i przemyśleć pewne sprawy. Wracam z nową energią, pełen zapału do pracy. Trenerka i piłka nożna to moja pasja, nieważne, czy prowadzę drużynę w III lidze, czy w okręgówce – zawsze daję z siebie 100 procent – mówił Teodorczyk.
Przyszłość Hetmana pod wodzą Teodorczyka
Choć nowy trener Hetmana podchodzi z optymizmem do wyzwań, przed którymi stoi drużyna, nie chce składać deklaracji dotyczących celów na obecny sezon. Jego priorytetem jest każdy kolejny mecz i stopniowa poprawa wyników, szczególnie w defensywie.
– O celach na razie nie chcę mówić. Najważniejszy jest każdy kolejny mecz – podsumował trener.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziękujemy za ciekawy materiał nt naszego klubu! Pozdrawiamy
Można próbować bawić się w profesjonalny klub. Tylko pytanie ilu tutejszych chłopaków gra w pierwszej drużynie. Przy sponsoringu przez Urząd Gminy ( czytaj nasze lokalne podatki ) lepiej grać własnym składam i pieniądze inwestować w lokalnych juniorów niż wykładać kasę na podstarzałe gwiazdy z okolic .
Dziękujemy za ciekawy materiał nt naszego klubu! Pozdrawiamy
Można próbować bawić się w profesjonalny klub. Tylko pytanie ilu tutejszych chłopaków gra w pierwszej drużynie. Przy sponsoringu przez Urząd Gminy ( czytaj nasze lokalne podatki ) lepiej grać własnym składam i pieniądze inwestować w lokalnych juniorów niż wykładać kasę na podstarzałe gwiazdy z okolic .