Były reprezentant Polski i olimpijczyk Andrzej Stelmach odwiedził uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 im. Polskich Noblistów w Pajęcznie. Spotkanie pełne pytań i wspomnień na długo powinno pozostać w pamięci uczniów. Spotkanie to też lekcja z której płynie prosty wniosek: marz, wierz w siebie i ciężko pracuj. Prawda, że motywująco?
Kiedy Andrzej Stelmach przekraczał próg świetlicy szkolnej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Polskich Noblistów w Pajęcznie od razu było widać, że to nie będzie zwykła lekcja. W świetlicy panowała wyjątkowa atmosfera – gwar, emocje i niecierpliwe oczekiwanie. Uczniowie od najmłodszych klas, po ósmoklasistów zebrali się by spotkać człowieka, który ponad trzysta razy zakładał biało-czerwoną koszulkę z orłem na piersi.
Były znakomity siatkarz, dwukrotny olimpijczyk z Atlanty i Aten, uczestnik Mistrzostw Świata i Europy, a dziś trener drugoligowego Klubu Sportowego Pajęczno, nie krył zaskoczenia i delikatnego wzruszenia tym co przygotowali dla niego uczniowie wraz z kadrą pedagogiczną.
– Zupełnie się tego nie spodziewałem, dziękuję bardzo. Jeśli jest możliwość, aby taką prezentację od Was dostać to będzie świetnie. Fantastyczny prezent, aby usiąść w gronie rodzinnym i wspólnie obejrzeć, to co o mnie przygotowaliście – bo szczerze powiem, sporo rzeczy mi tą prezentacją przypomnieliście – mówił trener, zaskoczony przygotowaną przez uczniów multimedialną prezentacją o jego sportowej karierze, a trzeba też podkreślić, że niespodziankę swojemu szkoleniowcowi zrobiły same siatkarki, kiedy podczas wyświetlanej prezentacji opowiadały o tym kim dla nich jest Andrzej Stelmach i jak ważna jest ich praca na linii zawodniczka – trener.
Spotkanie szybko nabrało tempa. Dzieci zadawały pytania jedno po drugim – o początki kariery, o najważniejsze mecze, o życie po zakończeniu zawodowej gry. Nie zabrakło również bardziej prywatnych wątków.
– Tego wolnego czasu nie mam zbyt wiele, ale jeśli jest, to poświęcam go rodzinie i spacerom z psem – odpowiadał z na pytania o codzienne życie poza boiskiem.
Najwięcej uśmiechu wzbudziło jednak pytanie o to, z kim łatwiej się pracuje – z mężczyznami czy z kobietami. Stelmach, który od ubiegłego roku prowadzi żeńską drużynę KS Pajęczno, nie miał wątpliwości.
– Zdecydowanie łatwiej pracować z mężczyznami, ale w pracy z kobietami mam już niemałe doświadczenie, więc jest dobrze – choć ogarnąć 14 kobiecych charakterów to nie lada wyzwanie – żartował szkoleniowiec, co spotkało się z gromkim uśmiechem całej sali.
Trener nie przyszedł z pustymi rękami. Na stoliku pojawiły się pamiątki z jego bogatej kariery – medale mistrzostw Polski, pamiątki z uniwersjady i Igrzysk Olimpijskich, biało-czerwone trykoty w których grał w kadrze. Uczniowie mogli zobaczyć z bliska sportowe trofea, które zwykle ogląda się tylko w telewizji.
Jednym z ważniejszych momentów spotkania było przekazanie reprezentacyjnej koszulki, którą Andrzej Stelmach podarował szkole. Na biało-czerwonej koszulce złożył własnoręczny podpis, a chwilę później już trudno było mu nadążyć z kolejnymi autografami – na piłkach, zdjęciach, zeszytach i koszulkach. Spotkanie zakończyło się wspólnym zdjęciem, a trener zostawił uczniów z motywującym przesłaniem.
– Pozdrawiam wszystkich z powiatów pajęczańskiego oraz wieluńskiego. Mocno zachęcam do aktywności sportowej, ale przede wszystkim zapraszam na mecze z udziałem naszych dziewcząt – drugoligowego Klubu Sportowego Pajęczno – mówił przed obiektywem kamery portalu kulisy.net.
Ja nie mam wątpliwości – to spotkanie było czymś więcej niż zwykłą lekcją. Dla wielu uczniów szkoły, którzy nie mogą przecież kojarzyć Andrzeja Stelmacha z siatkarskich parkietów ze względu na swój młody wiek, mogą jednak zapamiętać jedno: warto mieć marzenia, wierzyć w siebie, ale też ciężko pracować na rezultaty – to słowa klucze po spotkaniu z trenerem. Jak zgodnie podkreślali nauczyciele dla wielu uczniów spotkanie może być inspiracją by samemu spróbować swoich sił w sporcie.
A już 8 listopada Andrzej Stelmach znów stanie przy linii boiska w hali sportowej przy ulicy Grunwaldzkiej – w roli trenera siatkarek KS Pajęczno. Dla młodych kibiców, którzy byli na spotkaniu szkolnym to doskonała okazja, by zobaczyć swojego bohatera w akcji – nie jako zawodnika, lecz jako trenera, który wciąż z tą samą pasją żyje siatkówką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze