Reklama

Boisko przy SP w Białej - zapomnieli o 35 drzewach

Gorąca dyskusja wywiązała się podczas posiedzenia radnych w Białej. A chodziło o dodatkowe nakłady, jakie samorząd poniósł w związku z budową boiska przy Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Białej. Kiedy wykonawca wszedł na budowę, jego oczom ukazały się… drzewa. Bez ich usunięcia prace nie mgły się rozpocząć. I samo wycięcie nie wystarczyło.

O potrzebie wybudowania boiska przy SP w Białej mówiło się bez mała od kilkunastu lat. W pewnym okresie powstała nawet dokumentacja. Długo jednak plany rozbijały się o brak środków na tego typu cel. Te do gminy trafiły z Programu Inwestycji Strategicznych „polski ład” w ramach wsparcia samorządów popegeerowskich. Gmina przeprowadziła postępowanie przetargowe, wybrała wykonawcę. Ten jednak napotkał nieprzewidziane przeszkody.

W całym procesie powstawania projektu, nikt nie przejął się drzewami, które spokojnie, od kilkudziesięciu lat  sobie rosły. Jak zaznacza radna Stanisława Bakota, były tam już wtedy, kiedy chodziła do szkoły.  Teraz jednak kolidowały z budowlanymi planami. Wykonawca rozłożył ręce, żądając przygotowania placu budowy. Gdyby gmina nie umożliwiła mu pracy, miał prawo do odszkodowania w wysokości  10 proc. wartości kontraktu, czyli około 200 tys. zł. Urzędnicy w gminie ruszyli do działania, załatwiając zgody na wycinki. Jak podaje wójt Białej, Aleksander Owczarek, istniało realne ryzyko, że inwestycja mocno się opóźni, gmina będzie musiała płacić karę, a potem wybierać kolejnego wykonawcę. Ostatecznie jednak udało się pomyślnie wszystko spiąć. Owczarek podkreśla, że urzędnicy „stanęli na głowie”, aby budowa do skutku jednak doszła.

Reklama

Do sprawy sprzed kilku miesięcy pod koniec września wrócił radny Mariusz Kamola. Chciał wiedzieć, ile gmina na wycinkę wydała. Pytał również w jaki sposób zostały rozdysponowane dodatkowe środki, które w budżecie na rozwiązanie nieprzewidzianego problemu przeznaczono. Przy okazji radni zaczęli się zastanawiać, kto odpowiada za błąd, który mógł się okazać bardzo kosztowny.

- Temat boiska od lat się przewijał, projekt został powtórzony, a że nikt nie zajrzał, ani dyrekcja szkoły się tym nie zainteresowała do końca, ani wuefiści, którzy byli szczęśliwi, że koncepcję boiskową mieli na papierze, no to takie są tego skutki – uważa wójt.

Reklama

 Samorządowiec dowodzi, że gmina zleciła wykonanie projektu, więc to projektant powinien wynająć geodetę, który drzewa na mapy naniesie.

- Możemy mieć taki moralny niepokój, że przez projektantów nie zostało to ujęte i dyrekcję szkoły w porę nie wychwycone. My działaliśmy tylko jako gmina naprawczo – podkreśla Owczarek.

Jak zaznacza nie znał usytuowania boiska względem terenu. Nad tym pieczę miała mieć dyrekcja podstawówki.  

- Nikt z nas nie poleciał z gminy na boisko patrzeć, jakie są relacje, że jest 35 drzew, projekt został wprowadzony w procedurę zgłoszenia i budowy, poszło do starostwa i z tymi dokumentami był kosztorys inwestorski zrobiony. Z tym ogłosiliśmy przetarg – opisuje Aleksander Owczarek.

Reklama

Radny Kamola nie krył irytacji.

- Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że ani dyrekcja, ani wuefiści nie zwrócili uwagi. Gmina ma naprawiać, bo ktoś kawę pił i zapomniał przejrzeć projektu? No to gdzie był ten pan projektant? – zastanawiał się radny.

Zdaniem radnego Krzysztofa Woszczyk drzewa prawdopodobnie nie były naniesione na mapę, więc dlatego nikt ich pod uwagę nie wziął.

Pewną teorię ma radna Małgorzata Pichlak.

- A może tu chodzi o to, że projekt był robiony zza biurka i nikt na miejscu nie był? – zastanawia się radna, zaznaczając, że jej zdaniem boisko mogło być przesunięte w terenie w taki sposób, aby drzewa nie kolidowały z inwestycją.

Reklama

Szef bialskiego urzędu poinformował radnych, że ostatecznie za samo usunięcie drzew gmina nie zapłaciła, ponieważ w rozliczeniu wykonawca tej usługi przyjął drewno. Samorząd wyszedł na zero. Gmina poniosła nieplanowane koszty, związane z usunięciem konarów oraz wykonaniem podbudowy i zagęszczenia w miejscu usuniętych elementów.

 W zamian za usunięte drzewa będą wykonane nowe nasadzenia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości