W poniedziałkowe (28 lipca) późne popołudnie na boisku orlik przy ul. Wenta w Wieluniu odbył się wyjątkowy trening – młodzi bramkarze Akademii Piłkarskiej Adama Paluszka mieli okazję szkolić się pod okiem Krzysztofa Tymy, trenera bramkarek występującego w angielskiej Premier League kobiet z West Ham United. To nie tylko zwykły trening, ale również lekcja pasji, profesjonalizmu i inspirującej piłkarskiej historii.
Bramkarska lekcja z Premier League. Krzysztof Tyma trenował młodych zawodników w Wieluniu
Choć aura była kapryśna, to zapał i energia czterech młodych golkiperów Akademii Piłkarskiej Adama Paluszka nie pozostawiały wątpliwości – w poniedziałek, 28 lipca, na wieluńskim orliku przy ulicy Wenta nie było mowy o odwołaniu treningu. Wszystko za sprawą wyjątkowego gościa – Krzysztofa Tymy, obecnie trenera bramkarek pierwszego zespołu West Ham United Women, który poprowadził indywidualny trening z lokalnymi talentami.
– Z Krzyśkiem znamy się jeszcze z występów dla kadry narodowej U18. Wtedy Krzysiek był numerem 1, trójką był słynny Artur Boruc. Gdyby nie kontuzje Krzyśka, to kto wie, jak potoczyłaby się jego kariera – wspomina Adam Paluszek, założyciel Akademii Piłkarskiej AP 2019 Ruda.
– Znamy się, lubimy, kiedy tylko mamy urlop, widujemy się, spędzamy ze sobą czas. To dla chłopaków niesamowite móc trenować z takim fachowcem. Gdybym mógł mieć takiego trenera bramkarzy w Akademii na co dzień, byłoby świetnie – dodaje Paluszek w rozmowie z kulisy.net.
Trener z doświadczeniem i historią
Krzysztof Tyma to postać nietuzinkowa – piłkarską karierę rozpoczął w rodzinnym mieście Legnicy. Grał w takich klubach jak Miedź Legnica, Polonia Chodzież, Lech Poznań, a także w belgijskim Lokeren. Przebył drogę od obiecującego golkipera młodzieżowych reprezentacji Polski do cenionego trenera za granicą. Na jego drodze stanęły jednak poważne kontuzje, które przekreśliły marzenia o wielkiej karierze zawodniczej.
Nie poddał się – w wieku 23 lat został trenerem, początkowo w Miedzi Legnica, później również za granicą. Po latach pracy w Wielkiej Brytanii, powrócił do futbolu w 2016 roku. Obecnie posiada licencje UEFA B oraz UEFA B Goalkeeping i jest założycielem londyńsko-essekskiej Akademii Bramkarskiej „KATCH”. Na co dzień od kilku kat pracuje w West Hamie z bramkarkami występującymi w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii.
– Jeśli chodzi o sam trening, różnic między kobietami a mężczyznami nie ma żadnych. Fundamenty i struktura pracy są takie same – tłumaczy Tyma w rozmowie z kulisy.net.
– Szczerze mówiąc zdecydowanie lepiej pracuje mi się z kobietami – często są bardziej zdeterminowane do ciężkiej pracy, nie boją się jej i zawsze wykonują ją z pełnym zaangażowaniem – dodaje.
Deszcz nie przeszkadzał
Trening trwał blisko półtorej godziny mimo padającego deszczu. Młodzi bramkarze skupiali się na ćwiczeniach związanych z techniką chwytu, poruszaniem się w polu karnym oraz grą nogami – wszystko pod czujnym okiem szkoleniowca z doświadczeniem z Premier League. To była intensywna i wymagająca jednostka treningowa, ale jednocześnie okazja, by podpatrzyć detale pracy na najwyższym poziomie.
Dla zawodników Akademii Paluszka to nie tylko przygoda, ale konkretne, piłkarskie doświadczenie. A dla samego Krzysztofa Tymy – powrót do polskich korzeni i przekazanie wiedzy, którą sam zdobywał przez lata.
Fundamenty zamiast złudzeń
Trener Tyma nie obiecuje cudów – jego filozofia opiera się na ciężkiej pracy i budowaniu solidnych podstaw.
– Nie sprzedaję młodym ludziom marzeń. Fundament to podstawa – jeśli go zabraknie, po prostu nie wejdziesz na szczyt. Trzeba pokonywać każdy kolejny stopień – podkreślał w rozmowie z Prawdą Futbolu.
Jak mówi, jego celem jest obserwowanie z trybun sukcesów swoich podopiecznych – czy to w Polsce, czy w Anglii. A dla bramkarzy Akademii Piłkarskiej Adama Paluszka wtorkowy trening może być pierwszym krokiem w stronę takich właśnie marzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze