Mimo porażki 72:84 w meczu 21. kolejki wojewódzkich rozgrywek ligowych U13M z AZS Batorym Skierniewice, młodzi koszykarze WKS Metapol Wieluń pokazali ogromną wolę walki. Trener Mateusz Łebek nie krył dumy z postawy swoich zawodników, którzy w ostatniej kwarcie rzucili się do szaleńczego pościgu. „Chłopcy powrócili zza grobu" – mówił dla portalu kulisy.net szkoleniowiec. Spotkanie miało też szczególny, emocjonalny wymiar, ze względu na smutną informację, którą podzielił się trener.
Mecz inny niż wszystkie
W grudniu ubiegłego roku WKS Metapol Wieluń przegrał w pierwszej fazie sezonu w Skierniewicach różnicą aż 35 punktów (54:89). Wczorajsza porażka 72:84 pokazuje, jak wielki postęp zrobiła drużyna trenera Mateusza Łebka. To już nie ten sam zespół – teraz nawet w starciach z silniejszym rywalem gra do końca i nie traci wiary – Spotkanie, mimo że przegrane w szczególności napawa dumą i optymizmem. Chłopcy w ostatniej kwarcie powrócili zza grobu. Przegrywali sporą różnicą punktową, lecz postanowili nie odpuszczać. Grali do ostatniej sekundy – skomentował po meczu dla portalu Kulisy.net trener Łebek.
Wielunianie rozpoczęli starcie z AZS Batorym odważnie, ale to goście kontrolowali przebieg meczu. Dopiero w czwartej kwarcie WKS wrzucił wyższy bieg i zaczął niwelować straty. Gdyby było kilka minut więcej, mogło dojść do sensacji – W tak młodym wieku bardzo ciężko jest zrozumieć, że po każdym gwizdku sędziego mecz zaczyna się na nowo. Wszystko zależy od nastawienia w danym momencie. Wydaje mi się, że dziś to dotarło do moich graczy – dodawał po meczu szkoleniowiec.
Progres, który napawa optymizmem
Trener Łebek podkreślał, że różnica między grudniowym spotkaniem a wczorajszym jest ogromna. Jego zespół, który w pierwszym meczu był wyraźnie słabszy, teraz walczył jak równy z równym i był bliski sprawienia niespodzianki – Kilka miesięcy temu była to przegrana różnicą 35 punktów. Dziś już tylko 12. Mentalność chłopców dała dziś o sobie znać i w kontekście nadchodzącego sezonu w kategorii U14 może być kluczowa – zaznaczał Łebek.
To właśnie ta mentalność sprawia, że WKS Metapol Wieluń w przyszłości może być jeszcze silniejszy. Doświadczenie zdobyte w tym sezonie, kolejne lekcje wyciągane z meczów i progres jaki robią młodzi koszykarze, mogą zaowocować lepszymi wynikami w przyszłości – Po meczu jeden z kibiców powiedział, że do wygranej zabrakło nam 3 minut. Niestety, tak to nie działa. Musimy nauczyć się szanować każdą minutę na boisku, każde posiadanie piłki. Wygrywaliśmy już wcześniej z silnymi rywalami, mimo to uważam, że dzisiejsze spotkanie było naszym najlepszym – podsumował trener.
Mecz zadedykowany bliskiej osobie
Wielunianie wyszli na boisko zmotywowani nie tylko sportowo. Spotkanie miało dla nich wyjątkowe znaczenie – było swego rodzaju hołdem dla babci kapitana drużyny, Wojtka Kuśmirka – Spotkanie chcielibyśmy zadedykować babci naszego kapitana, pani Aldonie Konieckiej, która nasze przedostatnie spotkanie oglądała z trybun, a której już z nami nie ma. Myślę, że dziś byłaby tak samo dumna, jak tydzień temu – powiedział wzruszony trener.
Choć WKS Metapol Wieluń nie odniósł zwycięstwa, ten mecz pokazał, że drużyna jest na dobrej drodze. Jeśli chłopcy będą nadal pracować z takim zaangażowaniem, przyszły sezon może należeć do nich. Za tydzień ostatnie ligowe spotkanie „Sharks", również w hali Zespołu Szkół nr 1.
WKS Metapol Wieluń - AZS Batory Skierniewice 72 : 84 (18:26, 21:22, 12:18, 21:18)
Punkty dla WKS-u zdobywali: Kuśmirek (26), Urbaniak (25), Klimaszewski (14), Kostrzycki (3), Nowakowski (2), Stępień (2), Hudziak, Majchrowski, Jędrysiak, Czerniak, Mielcarek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze