Reklama

Długo, długo, niech żyją jeszcze nam

Atmosfera Bolesławca i okolic sprzyja chyba długowieczności. Niedawno swoje setne urodziny obchodzili Antoni Chmielewski z Bolesławca i Leon Kędzia z Żdżar. Z tej okazji szacownym jubilatom listy gratulacyjne przesłał premier Mateusz Morawiecki. A z życzeniami, kwiatami i okolicznościowymi prezentami odwiedziły ich władze gminy.

Antoni Chmielewski 100. rocznicę urodzin obchodził 15 stycznia. Urodził się w 1921 r. w Bolesławcu i prawie przez całe życie był z nim związany. W czasie wojny przebywał w Kluczborku. Tam pracował w fabryce i u rzeźnika. Po zakończeniu wojny powrócił do Bolesławca i zajął się gospodarstwem rolnym. Założył rodzinę.
Mimo swoich 100 lat i coraz bardziej zawodzącego słuchu, jest pogodny i optymistyczny. Chętnie rozmawia z ludźmi, opowiadając o dawnym Bolesławcu i o swoim życiu. Zawsze uwielbiał taniec. Gdyby nie to, że kilka miesięcy temu miał wypadek i teraz musi leżeć w łóżku, pewnie bez chwili wahania zatańczyłby na swoim jubileuszu.
Szanowny jubilat jest pasjonatem zdrowej żywności. Uważa, że to dzięki niej dożył tak pięknego wieku. W swoim przydomowym ogródku uprawia warzywa, nie stosując żadnej chemii. Jeszcze w ubiegłym roku jeździł na rowerze, czym przyprawiał o palpitacje serca swoje opiekunki.
Antoni Chmielewski miał jednego syna i doczekał się też jednej wnuczki.
Aurę radości roztacza wokół siebie również drugi jubilat. Leon Kędzia urodził się 13 stycznia 1921 r. w Żdżarach i tu spędził zdecydowaną większość swojego długiego życia. Z zawodu jest krawcem. W młodości pracował w zakładzie krawieckim w Poznaniu. Twierdzi, że takie bryczesy, jak on szył, niewielu potrafiło wykonać. Ubolewa, że obecnie sztuka krawiecka mocno podupadła.
W czasie wojny pracował w Kępnie i w okolicach. Zagrożony aresztowaniem, ratował się ucieczką stamtąd na rowerze do Żdżar. Po wojnie w 1945 r. ożenił się i już na stałe związał z rodzinną wsią. Wspólnie z żoną wybudowali tu dom i wychowali czwórkę dzieci: Leszka, Andrzeja, Dorotę i Bernadetę. Oprócz zajmowania się gospodarką, trudnił się, co jest oczywiste, krawiectwem. Kocha muzykę, umie grać na mandolinie i uwielbia śpiewać. Interesuje się światem, czyta gazety i to bez okularów.
- Receptą tatusia na długowieczność jest to, aby nie pić, nie palić i dobrze zjeść – mówi córka Bernadeta Zarzeczna.
- No i być radosnym - dodaje.
Leon Kędzia doczekał się 5 wnucząt i 7 prawnucząt.
- W przyszłym, 2022 roku spodziewamy się kolejnych trzech stulatków: dwóch mieszkanek Mieleszyna i mieszkańca Żdżar – cieszy się Agata Maślanka, sekretarz gminy Bolesławiec. - Mamy nadzieję, że oni również w zdrowiu doczekają wspaniałego jubileuszu swoich setnych urodzin.
Cieszy fakt, że wśród nas są stulatkowie. A jeszcze bardziej to, że jest ich coraz więcej. W województwie łódzkim teraz żyje 178 osób, które przekroczyły ten magiczny próg wiekowy. Wśród nich przeważają kobiety, których jest 151. Najstarsza z pań ma 107 lat i 8 miesięcy. Najstarszy z panów w styczniu ukończył 105 lat.

Ela Wodecka 
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości