30 i 31 sierpnia mieszkańcy gminy Rudniki świętowali Dożynki Gminne w Żytniowie. W programie znalazły się tradycyjny korowód, koncerty, występy artystyczne oraz darmowe atrakcje dla dzieci. Wydarzenie przyciągnęło tłumy i z pewnością na długo pozostanie w pamięci uczestników.
Dożynki Gminne 2025 w Żytniowie już za nami. Tegoroczne święto plonów gminy Rudniki odbyło się w dniach 30–31 sierpnia i zgromadziło mieszkańców nie tylko z całej gminy, ale również z okolicznych miejscowości. W tym roku gospodarzami dożynek gminnych były sołectwa Żytniów i Jelonki. Funkcję starościny pełniła Sandra Łapucha, natomiast starostą był Adam Jachymski.
Imprezę poprowadził dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Rudnikach Arkadiusz Spodymek.
Pierwszy dzień dożynek rozpoczął się o godzinie 17 Gminnym Turniejem Sołectw „Sołtysiada 2025”. Była to doskonała okazja do integracji mieszkańców oraz wspólnej zabawy w sportowym duchu. Wieczorem na scenie pojawił się zespół TWO BOYS, który rozkręcił zabawę taneczną trwającą do późnych godzin nocnych.
Główne obchody miały miejsce w niedzielę. O godzinie 13 uczestnicy zebrali się przy dawnym RSP, a następnie wzięli udział w uroczystej mszy świętej dożynkowej w kościele św. Marcina w Żytniowie. Po niej barwny korowód przeszedł ulicami Żytniowa na plac przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Żytniowie, gdzie rozpoczęła się oficjalna prezentacja wieńców dożynkowych.
Następnie nadszedł czas na część artystyczną. Na scenie zaprezentowali się m.in. uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej w Żytniowie, a także zespoły folklorystyczne Rudniczanie i Retro-Dal.
- Przy kole gospodyń działa nasz zespół ,,Retro-Dal", który jest stosunkowo młody, istnieje dopiero czwarty rok. Próbujemy wszystkiego po trochu. Myślę, że jeszcze się rozwiniemy. Dziś, jak przystało na dożynki, postawiliśmy na piosenki ludowe i biesiadne. Typowy folklor - mówi Sabina Kotowska z zespołu śpiewaczego Retro-Dal.
- Miałyśmy okazję śpiewać m.in. w powiecie wieluńskim, a dokładniej w Ożarowie. Satarmy się angażować w różne uroczystości. Cieszymy się naprawdę bogatym repertuarem nie tylko ludowym, ale również biesiadnym, gdzie rozbawiamy wszystkich na ile tylko możemy - wtrąca Czesława Rosak z dalachowskiego zespołu.
- Pomimo tego, że jesteśmy młodym zespołem, nasza działalność jest już bardzo bogata - podkreśla.
Publiczność miała okazję wysłuchać również koncertu Dalii Plewy-Sneki wraz z uczennicami- Marią Molską, Nikolą Czerchlańską i Martyną Niegot, które wystąpiły z programem „Przeboje lat 70-tych”.
Następnie na scenie pojawił się duet An Dreo e Karina, który odśpiewał największe włoskie przeboje Al Bano & Romina Power m.in. ,,Volare" czy ,,Felicita".
Podczas dożynek mieszkańcy zaprezentowali krótką inscenizację przedstawiającą dawne życie na wsi. Pokazano m.in. sianokosy wykonywane sierpem, pranie ręczne, prasowanie żeliwnym żelazkiem, młócenie zboża cepem, pieczenie chleba oraz zagrabianie siana.
Nie zabrakło również atrakcji dla najmłodszych. Od godziny 16, dzieci mogły korzystać z darmowych dmuchańców i animacji.
Z okazji dożynek w gminie Rudniki co roku organizowany jest konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. Kilka z sołectw zamiast wieńców przygotowało kosze zrobione ze zbóż i kwiatów, pełne owoców i warzyw. W tym roku w rolę jury wcielili się sołtysi poszczególnych sołectw, którzy oddawali głosy na wybrane korony. Każdy z nich mógł przyznać punkty trzem wieńcom – odpowiednio 1, 2 lub 3.
Po podliczeniu punktów okazało się, że dwa wieńce – z sołectw Młyny i Żytniów – zdobyły taką samą liczbę głosów. W związku z remisem zorganizowano dogrywkę, w której sołtysi mogli oddać głos na jeden z dwóch wieńców dożynkowych. W wyniku głosowania zwyciężył wieniec z sołectwa Żytniów. Zwycięska korona dożynkowa będzie reprezentować gminę Rudniki na dożynkach wojewódzkich w Dobrodzieniu.
Sołectwo Żytniów nie spodziewało się wygranej w konkursie.
- Przygotowanie wieńca zajęło nam około trzech tygodni. Użyliśmy zbóż takich jak: jęczmień ozimy, pszenica, żyto, owies, len oraz nasiona dyni, łubinu, grochu i kukurydzy. Nie spodziewaliśmy się wygranej, ale jest nam bardzo miło - mówi Ewa Napieraj, sołtys wsi Żytniów.
Wśród sołectw zaangażowanych w przygotowania wieńca dożynkowego znalazła się m.in. Mirowszczyzna. Tamtejsi mieszkańcy z dużym zapałem i sercem przystąpili do tworzenia korony, traktując to nie tylko jako obowiązek, ale przede wszystkim jako okazję do wspólnego spędzenia czasu i pielęgnowania tradycji.
- Mieszkańcy Mirowszczyzny bardzo chętnie spotykali się, aby wspólnie tworzyć naszą koronę dożynkową. Tradycja ta łączy pokolenia - relacjonuje Agnieszka Harmazy-Zaręba, sołtys Mirowszczyzny.
- Przy stole pracowali razem, dziadkowie, rodzice i dzieci. Dzięki temu młodsi uczą się od starszych, a tradycja przekazywana jest z pokolenia na pokolenie - podkreśla.
Podczas wydarzenia nie zabrakło również podziękowań i refleksji ze strony władz gminy. Wójt gminy Rudniki Mariusz Stanek, podkreślił, jak ogromne znaczenie mają ludzie, którzy pielęgnują dożynkową tradycję.
- Kilka razy miałem okazję przyglądać się, jak powstają te wieńce. Niektórzy uczestnicy konkursu samodzielnie zbierają zboże, chodząc po bezdrożach i ostępach. Niejednokrotnie kończy się to ukąszeniami, zmęczeniem czy innymi dolegliwościami - mówi wójt Mariusz Stanek.
- Bywa trudno. Pojawia się ból i zniechęcenie. Ale dzięki Bogu są wśród nas ludzie z tak ogromną pasją i zaangażowaniem. Nawet jeśli w danym roku nie uda się zdobyć głównej nagrody, nie rezygnujcie z tej pięknej tradycji - skierował apel do mieszkańców.
Niedzielne świętowanie zakończyła kolejna zabawa taneczna z zespołem TWO BOYS, która ponownie porwała uczestników do tańca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze