Reklama

Dwoje kierowców stanie przed sądem

Do kilku zdarzeń drogowych doszło ostatnio na drogach powiatu wieruszowskiego. Policjanci zatrzymali dwoje kierowców, którzy prowadzili po kielichu. Ci stracili już swoje prawo jazdy. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd.

 

Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek, 28 czerwca, po godz. 16, w Wieruszowie na ul. Kępińskiej. 41-letnia mieszkanka tego miasta, prowadząca osobowe bmw, uderzyła w stojący pojazd, a następnie w skrzynkę energetyczną i ogrodzenie posesji.

- Mundurowym tłumaczyła, że pomyliła pedał gazu z hamulcem i dlatego doszło do tej kolizji – mówi asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.

Reklama

Natomiast dwa dni później, w niedzielę 30 czerwca, tuż przed północą, stróże prawa interweniowali w Mieleszynku (gm. Wieruszów). Ze zgłoszenia wynikało, że w miejscowości tej, w przydrożnym rowie, znajduje się samochód.

- Jak ustalili policjanci, kierowca opla astry, w wyniku niedostosowania prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad kierowanym samochodem i wjechał do rowu – wyjaśnia Piotr Siemicki. - Sprawca zdarzenia to 28-letni mieszkaniec Świby.

W obu przypadkach kierowcy byli trzeźwi i ukarani zostali mandatami.

Reklama

Ale podczas kontroli pojazdów, mundurowi zatrzymali też mężczyznę i kobietę, którzy prowadzili po kielichu. W sobotę, 29 czerwca, w Czastarach, funkcjonariusze wyeliminowali z ruchu 21-letniego mieszkańca tej gminy. Kierował on osobowym audi, mając prawie 0,3 promila alkoholu.

- Kontrolowany pojazd nie posiadał aktualnego ubezpieczenia OC – tłumaczy rzecznik prasowy. - Dlatego sporządzona została informacja do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Dzień później natomiast, podczas działań „Trzeźwy poranek”, w Bolesławcu, policjanci zatrzymali do kontroli citroena C3. Okazało się, że 21-latka – mieszkanka gminy Łubnice - która siedziała za kierownicą tego auta, ma w organizmie ponad 0,4 promila alkoholu.

Reklama

- Amatorzy jazdy na podwójnym gazie stracili już swoje uprawnienia - kończy asp. Siemicki. - Będąc w tym stanie nie mogli już kontynuować dalszej jazdy. Sprawa trafi teraz do sądu, który zdecyduje o ich ukaraniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/07/2024 10:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości