Na taki mecz kibice czekali od dawna. Sportowy Weekend w Pajęcznie zapoczątkował mecz Oldboye Zawisza Pajęczno kontra Reprezentacja Polski Burmistrzów i Prezydentów. Emocji i bramek nie brakowało do ostatniego gwizdka.
Był to pierwszy oficjalny mecz rozegrany po zakończeniu modernizacji Stadionu Miejskiego przy ulicy Rekreacyjnej w Pajęcznie. Okazja była podwójna - jubileusz 750-lecia Pajęczna oraz 75-lecia LKS Zawisza Pajęczno.
- Dzisiejszy mecz to symbol pokoleń i ludzi, którzy pracowali w tym klubie, zarządzali nim i którzy w tym klubie grali i grają - mówi Dariusz Tokarski, burmistrz Pajęczna.
- Widzimy zawodników na boisku, ale na trybunach są także ci, którzy tworzyli Zawiszę. Wspólnie z radą miejską cieszę się, że mogę być częścią tego dnia. Możemy dzisiaj symbolicznie otworzyć Stadion Miejski w Pajęcznie. Niech służy pokoleniom młodzieży, która będzie tutaj sprawiała satysfakcję dla kibiców - zaznacza włodarz miasta.
Na wydarzeniu obecny był również radny Sejmiku Województwa Łódzkiego Maciej Sulgan, który gościnnie wystąpił w drużynie Reprezentacji Polski Burmistrzów i Prezydentów.
- Cieszę się, że na mapie naszego województwa pojawił się kolejny sportowy obiekt. Piękne zmodernizowane boisko i bieżnia - przyznaje Maciej Sulgan.
- Są trybuny i jest gdzie trenować. Zachęcamy wszystkich mieszkańców Pajęczna aby uprawiali sport na tym boisku i przyprowadzali najmłodszych mieszkańców. Niech już od najmłodszych lat rozpoczynają swoją przygodę ze sportem - podkreśla.
Zanim nadszedł czas na piłkarską rywalizację burmistrz Dariusz Tokarski przekazał opaskę kapitana Reprezentacji Polski Burmistrzów i Prezydentów młodszym kolegom. To symboliczne zakończenie jego kariery w reprezentacji.
- Reprezentacja gra już blisko 20 lat. Dariusz Tokarski rozpoczynał na tym boisku jako kapitan drużyny w 2011 roku - opowiada trener Robert Roguski.
- W 2016 roku z opaską kapitana poprowadził drużynę do historycznego zwycięstwa z Niemcami w Opolu 2:0. Zawsze związany z drużyną, zawsze z charakterem, zawsze oddany sprawom sportu. Za to bardzo dziękujemy - dodaje.
Od pierwszego gwizdka obie drużyny dawały z siebie wszystko. W inauguracyjnym spotkaniu padło aż dziesięć bramek. Mecz zakończył się remisem 5:5.
Szczególne brawa od publiczności zebrał 77-letni Marek Pluciński, najstarszy zawodnik Oldboyów Zawiszy Pajęczno. Jego obecność na murawie wywołała ogromny entuzjazm wśród kibiców.
- W dalszym ciągu aktywnie udzielam się mając duży zasób informacji o zawodnikach i drużynie. Czuję się z nią związany - stwierdza Marek Pluciński.
- Staram się też uczestniczyć w spotkaniach Oldboyów. Wiadomo, że nie w pełnym wymiarze, bo niestety już nie te siły. Dziś występ w tej drużynie to dla mnie olbrzymi zaszczyt. Mamy 75-lecie. Jeżeli dożyję 80-lecia, mam nadzieję, że uda mi się coś fajnego o Zawiszy przełożyć na papier - dodaje.
Wśród zawodników Oldboy Zawisza Pajęczno znalazł się również mocno związany z klubem Krzysztof Straus.
- Swoją karierę zakończyłem w 2005 roku. 41 lat grałem w piłkę nożną w Zawiszy Pajęczno. Gra w tym klubie ukształtowała moje życie - mówi Krzysztof.
- Treningi nauczyły mnie systematycznej pracy, która bardzo przydała się na studiach. Pamiętam, jak ten stadion był budowany. Takie boisko jak jest teraz to po prostu marzenie. Rewelacyjnie się po nim biega. Jest miękkie i równe. Fantastyczna sprawa - dodaje wychowanek Zawiszy Pajęczno.
Oldboyom głośno kibicowali również najmłodsi adepci piłki nożnej z Akademii Sportu Pajęczno. Gdy zapytano ich o piłkarskiego idola, odpowiedź była jednogłośna - Adrian Iskra.
- Dobrze gra, świetnie podaje i ma mocny strzał. To będzie drugi Ronaldo - z uśmiechem mówił Fabian Iskra, syn Adriana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze