Zawisza Pajęczno zakończył sezon 2024/2025 w Klasie Okręgowej, utrzymując się na tym poziomie rozgrywkowym mimo licznych przeciwności. Trener Mateusz Łuczak, który przejął zespół zimą, w rozmowie z portalem kulisy.net szczerze podsumowuje minione pół roku, zdradza kulisy pracy w trudnych warunkach i zapowiada ambitne plany na przyszłość.
Z A-klasy do Okręgówki. Awans, który zmienił wszystko
Choć Zawisza Pajęczno nie wygrał A–klasy w sezonie 2023/2024, los dał mu wyjątkową szansę – po wycofaniu się drużyny Czarnych Rząśnia klub zajął zwolnione miejsce w Klasie Okręgowej. Zawisza, który zajął w A–klasie drugie miejsce, nie wahał się długo. Zarząd z prezesem Michałem Sojdą na czele błyskawicznie podjął decyzję – gramy wyżej. Jak się okazało, to była słuszna decyzja. Chociaż sezon 2024/2025 był pełen wyzwań, zespół utrzymał się w Klasie Okręgowej, zajmując 13. miejsce w tabeli. Bilans: 7 zwycięstw, 3 remisy, 20 porażek i 45 zdobytych bramek przy 104 straconych – pokazuje jak trudna była to droga. – Zespół znalazł się na poziomie okręgowym niejako awaryjnie – przejąłem go już w trakcie rywalizacji i musieliśmy działać szybko. Zespół nie miał jeszcze odpowiedniego przygotowania ani jakości – i to nie z winy zawodników, ale z powodu braku doświadczenia – mówi w rozmowie z portalem kulisy.net trener Mateusz Łuczak, który podsumowuje miniony już sezon.
Oficjalne zakończenie sezonu w Pajęcznie
14 czerwca, w Pajęcznie, miało miejsce uroczyste zakończenie sezonu. Zawodnicy drużyn seniorów – zarówno z Klasy Okręgowej, jak i B-klasy – wspólnie ze sztabem, burmistrzem Dariuszem Tokarskim i zaproszonymi gośćmi świętowali zakończenie rozgrywek. Nie zabrakło podziękowań, przemówień i planów na przyszłość. Wśród przemawiających znaleźli się m.in. trener Mateusz Łuczak, prezes Michał Sojda, kierownik Dawid Kosmowski oraz kapitanowie Tobiasz Romański i Bartosz Wuszt. Spotkanie zakończyło się wspólnym grillem i rozmowami o przyszłości klubu.
Trener Mateusz Łuczak dla portalu kulisy.net: „To był sezon trudny, ale uczący”
Szkoleniowiec Zawiszy, Mateusz Łuczak, objął drużynę w grudniu ubiegłego roku. W rozmowie z portalem kulisy.net otwarcie przyznaje, że to był czas intensywnej nauki i ogromnych wyzwań. – Zdecydowanie tak – główny cel, czyli utrzymanie Zawiszy Pajęczno w Klasie Okręgowej, został zrealizowany. To nie był łatwy sezon – podkreśla trener. – Drużyna mierzyła się z licznymi kontuzjami, kartkami, nieobecnościami, a także problemami kadrowymi, które sprawiały, że nie zawsze mogliśmy trenować i grać w pełnym składzie.
Największym ciosem była poważna kontuzja kolana Michała Nowackiego już w trzeciej kolejce rundy wiosennej. Doświadczony zawodnik miał być jednym z filarów zespołu, a nie zagrał już ani minuty do końca sezonu. – Przez sześć kolejek graliśmy też bez podstawowego bramkarza. To mocno ograniczyło nasze możliwości i plany taktyczne – mówi Łuczak. – Oczywiście były błędy i bierzemy za nie odpowiedzialność. Ale zrobiliśmy krok do przodu. Co prawda kibice liczyli na więcej – szczególnie po pierwszej kolejce (trenerowi chodziło zapewne o wygrany mecz 16. kolejki z Wartą II Sieradz 1:0 na stadionie w Sulmierzycach przyp.red.) – ale realnie trzeba spojrzeć na to, z czym się mierzyliśmy. Utrzymanie zostało osiągnięte i teraz naszym celem jest pójść jeszcze krok dalej.
Młodzież na pierwszym planie. „Uczymy się grać w okręgówce”
Zawisza to obecnie bardzo młoda drużyna. Klub zajął trzecie miejsce w klasyfikacji Pro Junior System, co świadczy o aktywnej pracy z młodymi zawodnikami. – Wielu z nich nigdy wcześniej nie grało na tym poziomie. To dla nich pierwszy kontakt z seniorską piłką. My się cały czas uczymy – jako zespół i indywidualnie – przyznaje trener.
W minionej rundzie do drużyny dołączył też 16-latek, który otrzymał swoje pierwsze minuty w seniorskiej piłce. – To dowód, że stawiamy na młodzież. Ale chcemy też wzmocnić skład bardziej doświadczonymi zawodnikami. Jesteśmy już w trakcie rozmów z potencjalnymi wzmocnieniami – dodaje.
Czas na prawdziwe przygotowania. „Teraz budujemy jakość”
Nadchodzący okres letni będzie kluczowy dla drużyny. Po sezonie „na szybko”, w którym Łuczak nie miał okazji w pełni przygotować zespołu, teraz planuje intensywną pracę. – To kluczowy moment. Będziemy pracować nad fizycznością, organizacją gry, ustawieniami, analizujemy też wszystko to, co nie działało tak jak powinno – mówi nasz rozmówca.
Szkoleniowiec nie zamierza rezygnować z żadnego zawodnika. – Nie zamykamy nikomu drzwi. Każdy ma szansę pokazać się na nowo i zawalczyć o miejsce w składzie – podkreśla.
Wsparcie burmistrza i Akademii. „Budujemy przyszłość razem”
Zespół może liczyć na silne wsparcie ze strony miasta. Burmistrz Dariusz Tokarski aktywnie wspierał klub przez cały sezon. –Chciałbym podziękować Burmistrzowi Pajęczna za ogromne wsparcie – zarówno przy moim zatrudnieniu, jak i przez cały sezon. Od początku mieliśmy wspólną wizję – najpierw utrzymanie, potem budowa silnych fundamentów, a docelowo walka o najwyższe cele – mówi Łuczak.
Zawisza rozwija także współpracę z Akademią Sportu Pajęczno – lokalnym ośrodkiem znanym z dobrego szkolenia młodzieży. – Chcemy dalej rozwijać współpracę z Akademią Sportu Pajęczno. Obecnie w kadrze pierwszego zespołu mamy młodych zawodników, którzy są wychowankami i są szkoleni w Zawiszy Pajęczno. Naszym celem jest również to, aby młodzi piłkarze z Akademii (Sportu Pajęczno przyp.red.) mieli realną szansę grać w seniorskiej piłce w Zawiszy Pajęczno i godnie reprezentować Pajęczno – zarówno jako miasto, jak i gminę – na poziomie lokalnym, ale również wyższym. Zależy nam na stworzeniu dla wszystkich zawodników możliwości rozwoju i dalszej gry na coraz wyższym szczeblu – podkreślał, kontynuując w temacie Akademii. – Formalna współpraca między Zawiszą Pajęczno a Akademią Sportu Pajęczno ma służyć temu, aby młodzież mogła funkcjonować na jak najwyższym poziomie – nie tylko lokalnym, ale również centralnym – i mogła w przyszłości stanowić o sile naszego pierwszego zespołu.
Infrastruktura i treningi. Pajęczno idzie w dobrym kierunku
Dużym wsparciem była także możliwość trenowania na boisku w Sulmierzycach. – Chcielibyśmy serdecznie podziękować Wójtowi Sulmierzyc za udostępnienie boiska treningowego oraz wszystkim osobom, które pomogły w tej kwestii. Dzięki temu przez kolejne pół roku będziemy mogli korzystać z naprawdę dobrych warunków do treningów, które są dla nas kluczowe w budowaniu silnego i dobrze przygotowanego zespołu. Uważamy, że w żadnym innym miejscu nie mielibyśmy tak dobrych warunków do pracy – chwali współpracę z wójtem Sulmierzyc, Gabrielem Orzeszkiem – trener Zawiszy Pajęczno.
Szkoleniowiec zwraca również uwagę na fakt, że poza samymi sportowymi sprawami dużo dzieje się w kontekście infrastruktury w Pajęcznie co jest nieodzowne w kontekście osiągania sukcesów. – Proszę zobaczyć, że dużo dzieje się także poza boiskiem w Pajęcznie – remonty infrastruktury i rozwój bazy są widoczne i na profilu facebookowym naszej gminy, jak i w mediach lokalnych, np. w „Kulisach Powiatu”. To kolejny krok do przodu, z którego jako klub jesteśmy dumni – zaznaczał.
Ambicje na przyszłość. „Pajęczno zasługuje na silny klub”
Na zakończenie naszej rozmowy trener Łuczak nie ukrywa, że choć sezon był trudny, to daje solidne podstawy do dalszego rozwoju. – Pajęczno zasługuje na silny klub, który – przy odpowiednich warunkach – może sięgać po więcej niż tylko utrzymanie w Lidze Okręgowej – mówi. – To proces, który wymaga czasu. Ale już teraz widać jego pierwsze efekty. Budujemy mentalność zwycięzców, organizację, strukturę i jakość. Wierzę, że w niedalekiej przyszłości przyniesie to realne wyniki – kończy trener pajęczańskiego Zawiszy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapytajcie Hetmana czy sprzedał mecz
Zapytajcie Hetmana czy sprzedał mecz