Powoli zbliża się do końca budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej w Skomlinie. W jej największych pomieszczeniach trwają prace wykończeniowe. To sztandarowa obecnie inwestycja realizowana w tej gminie.
Szczególne wrażenie robi sala główna. Imponuje zarówno wielkością, jak i swoją architekturą. Jej pełne wymiary wynoszą 24 m x 36 m, z czego samo boisko ma 36 m x na 19 m. Pozostałą część sali zajmą trybuny dla około dwustu widzów.
Niedawno zamontowano w niej system klimatyzacyjny. Teraz trwają prace malarskie. Niebawem będzie robiona tu nawierzchnia podłogi.
Do sali wchodzi się przez duży hol.
- W przyszłości będzie go można wykorzystywać także do organizowania różnych imprez, na przykład turniejów szachowych, które robi u nas gminny ośrodek kultury – mówi Leszek Sobczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Skomlinie. - Nie będziemy musieli wchodzić z krzesełkami i stołami na płytę boiska sali głównej.
Z holu przejść też można do czterech szatni, z których każda wyposażona jest w swój własny węzeł sanitarny.
Nad holem i szatniami znajduje się druga kondygnacja obiektu. Tu są trzy duże pomieszczenia – dwa o powierzchni po 100 m kw. i jedno 60 m kw.
- Są różne pomysły na zagospodarowanie tych sal, żeby obiekt był jak najlepiej wykorzystywany – mówi wójt Grzegorz Maras. - Więc przed podjęciem ostatecznej decyzji nie będę ich zdradzał. Na pewno w jednym będzie siłownia. I myślę, że umieścimy ją w tej sali sześćdziesięciometrowej. W ogóle jest pytanie, czy hala ma służyć tylko szkole i być otwarta wtedy, kiedy ona pracuje, czy też ma służyć wszystkim mieszkańcom gminy w godzinach późniejszych. Ten i inne dylematy związane z funkcjonowaniem hali wymagają jeszcze omówienia z nauczycielami, no i radnymi, którzy podejmą ostateczną decyzję. Ja biorę też pod uwagę umieszczenie w salach na górze Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, który działa również w godzinach popołudniowych. A wtedy w obecnym GOKiS-ie będzie można ulokować nasze organizacje pozarządowe, których mamy sporo. No i część przeznaczyć dla przedszkola. Ale na razie to są tylko rozmyślania.
Teraz najważniejszą sprawą na budowie hali jest podłączenie jej do sieci energetycznej.
- My jako inwestor nie mamy na to większego wpływu – mówi Grzegorz Maras. - To przyłącze musi wykonać zakład energetyczny. Projekt mamy już zrobiony.
Nie znany jest jeszcze do końca termin oddania sali do użytku. Pod uwagę brane są dwie daty – 1 września, czyli początek roku szkolnego oraz 12 października z okazji Dnia Edukacji Narodowej.
- Na ostatniej radzie budowy poprosiliśmy wykonawcę, aby w ciągu dwóch tygodni podał ostateczny termin zakończenia i oddania do użytku tego obiektu – wyjaśnia wójt. - Oddanie hali ma być połączone z obchodami pięćdziesięciolecia wybudowania naszej szkoły. I to będzie duże wydarzenie, więc wcześniej trzeba wydrukować zaproszenia i musimy znać tę datę.
Całkowity koszt inwestycji to 8 524 700 zł, z czego 96,3 procenta to środki z zewnątrz – 7 533 135 zł (dotacja z Polskiego Ładu) i 675 300 zł (dotacja z Ministerstwa Sportu, z programu „Sportowa Polska”).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze