W ubiegłą niedzielę, 15 grudnia, hala sportowa Szkoły Podstawowej w Sulmierzycach wypełniła się pasjonatami samochodów zdalnie sterowanych. III runda eliminacyjna sezonu NSR Nascar Style Racing zgromadziła uczestników i widzów, którzy mogli podziwiać emocjonujące wyścigi oraz wyjątkowe modele pojazdów. Sezon trwa od października do czerwca, a jego zwieńczeniem będzie wielki finał.
Organizatorem wydarzenia jest Mariusz Bosiak – człowiek, który łączy swoją pasję do ścigania z zaangażowaniem w organizację tego wydarzenia, które odbywa się w Sulmierzycach.
– Bawimy się tutaj, tak jak widać. Duzi faceci bawią się małymi autkami. Wbrew pozorom nie są to zabawki, bo to są już poważne modele, w których praktycznie występują takie elementy mechaniczne jak w normalnych, prawdziwych, dużych samochodach. Modele potrafią kosztować nawet po kilkanaście tysięcy złotych i tutaj się po prostu ścigamy – mówił w rozmowie z naszym portalem organizator.
Wyścigi w Sulmierzycach to coś więcej niż hobby. To społeczność ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Modele, które ścigają się na torze, są często budowane od podstaw przez uczestników. To praca wymagająca precyzji i znajomości mechaniki.
– Wiele z tych modeli jest faktycznie zbudowanych od podstaw, z gotowych części, uzbrojonych następnie w elektronikę – w zależności od preferencji, trybu, stylu jazdy i tak dalej. Są tutaj osoby, które dopiero zaczynają, i zachęcamy też takich, którzy jeszcze nie mieli kontaktu z modelarstwem, żeby również do nas przyszli. Ale są też osoby, które siedzą w branży kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat. Te osoby bardzo chętnie dzielą się swoim doświadczeniem i służą pomocą nowym uczestnikom – kontynuował Mariusz Bosiak, który sam bakcyla do tej dyscypliny sportu złapał kilkanaście lat temu na targach tuningowych w Katowicach. Co więcej, Bosiak blisko 10 lat temu wywalczył tytuł wicemistrza Polski w serii wyścigów HPI Street Racing.
Inspiracje z Ameryki
Historia cyklu NSR 706 sięga inspiracji wyścigami serii NASCAR. Jak wyjaśnia Bosiak – Pierwszy cykl wyścigów, a przypomnę, że ten jest trzeci odbywał się na torze w stylu NASCAR, czyli na owalnym torze inspirowanym amerykańską serią wyścigową. Z czasem, na skutek sugestii zawodników, zmieniliśmy koncepcję – teraz tor jest za każdym razem inny, ale system punktacji nadal czerpie z NASCAR. Używamy także programu do pomiaru czasu z dokładnością do jednej tysięcznej sekundy. Zdarzały się sytuacje, że różnice pomiędzy zawodnikami były tak minimalne.
Co ciekawe, nadwozia modeli również odzwierciedlają różnorodność gustów zawodników – Jeden woli japońskie, drugi amerykańskie, a trzeci szuka klasyków. To wszystko zależy od indywidualnych preferencji – podkreślał nasz rozmówca.
Wyścigi samochodów zdalnie sterowanych to nie tylko sport, ale także sposób na integrację rodzin. Często całe rodziny angażują się w budowanie i ściganie modelami, co pozwala na wspólne spędzanie czasu i rozwijanie pasji.
Bosiak, który prowadzi także zajęcia z modelarstwa i projektowania 3D dla dzieci, podkreślał – Na dzień dzisiejszy nie mamy możliwości regularnych treningów, ale spotykamy się raz w miesiącu. Każdy, kto jest zainteresowany tematem wyścigów czy składania modeli, może do nas dołączyć. Można porozmawiać z zawodnikami, wypożyczyć model i spróbować swoich sił. Mamy nadzieję, że wciągniemy kolejne osoby do naszej zabawy – zakończył.
Co dalej?
Najbliższe spotkanie zaplanowano na styczeń przyszłego roku. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych do wzięcia udziału lub obejrzenia wyścigów. Szczegółowe informacje można uzyskać, kontaktując się z Mariuszem Bosiakiem pod numerem telefonu 660 753 166 lub poprzez profil NSR Nascar Style Racing w mediach społecznościowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze