W czwartek, 20 lutego, celebrowano mszę św. w kościele p.w. św. Barbary w Wieluniu w intencji Duchowej Adopcji Dziecka Opuszczonego. Posługę pełnił ksiądz dr Kamil Zadrożny, dyrektor Instytutu Wyższych Studiów Teologicznych w Częstochowie.
Z powodu tragicznej śmierci proboszcza ks. Grzegorza Dymka z Kłobucka, na uroczystość nie dotarł arcybiskup metropolita diecezji Częstochowskiej Wacław Depo. Jednak przekazał swoje błogosławieństwo.
- Duchowa Adopcja Dziecka Opuszczonego to inicjatywa osób świeckich, które zaangażowane są ochronę życia poczętego. Bardzo mocno dotyka to problemu tych, które się urodziły, a później są oddawane do domów dziecka, czy różnych schronisk - mówił ks. Jarosław Boral, proboszcz Parafii p.w. św. Barbary.
Pomysł duchowej adopcji dziecka opuszczonego jest piękną i pełną współczucia inicjatywą. Ma ona na celu udzielenie wsparcia i modlitwy za dziecko, które zostało opuszczone. A także w jakikolwiek sposób znalazło się w trudnej sytuacji życiowej. Osoby decydujące się na przyjęcie duchowej adopcji, zobowiązują się do codziennej modlitwy za dziecko opuszczone oraz do odmawiania piątej tajemnicy części radosnej Różańca Świętego.
Taka duchowa adopcja opiera się nie tylko na idei ofiarowania modlitw w intencji dziecka. Obejmuje również wspieranie opuszczonych dzieci materialnie lub emocjonalnie. Świadome wychowanie młodszych pokoleń ma na celu edukowanie dzieci i młodzieży poprzez włączanie się w dzieło opieki nad dziećmi opuszczonymi i potrzebującymi pomocy. Takie inicjatywy mogą pomóc w tworzeniu się rodzin zastępczych. Duchowa adopcja można śmiało traktować jako formę obrony życia. Zwracana jest uwaga nie tylko na wartość życia nienarodzonych, ale także na troskę o dzieci, które już przyszły na świat. Jednak z różnych powodów nie mają swoich opiekunów. Istnieje też możliwość realnej pomocy opuszczonym dzieciom. Osoby, które zdecydują się zostać duchowym opiekunem, mogą pełnić obowiązki rodziny zastępczej, adopcyjnej lub pomocowej.
Na mszy świętej celebrowanej przez ks. Kamila Zadrożnego w kazaniu padły m.in. takie słowa:
- Wiara pozwala szerzej spojrzeć na nasze życie, także na życie drugiego człowieka. Szczególnie tego, który jest opuszczony, znajdującego się na marginesie społeczeństwa (…). Tylko człowiek prawdziwie wierzący jest zdolny do dostrzeżenia potrzeb i trudności, kogoś, kto być może nigdy bezpośrednio o tą pomoc nie poprosi. W ten sposób, ten kto podejmuje się duchowej adopcji dziecka opuszczonego staje się siewcą nadziei. Sieje nadzieję w życiu tego człowieka, którego duchowo adoptuje. Papież Franciszek podczas jednej w niedzielnych modlitwy powiedział „Dobro drugiego człowieka jest także moim dobrem”. Są to słowa niezwykle wymowne zwłaszcza teraz. W świecie pełnym nienawiści, deptania przykazań bożych warto o tych słowach pamiętać.
Nie przypadkowo idea duchowej adopcji dziecka porzuconego została zainicjowana w Wieluniu. To właśnie tu, 1 września 1939 r., zostały zrzucone pierwsze bomby, które spadły na niewinnych ludzi. Dzisiaj Wieluń staje się przestrzenią, gdzie będzie promowane życie dziecka opuszczonego. To dzieło jest odpowiedzią m.in. na słowa Maryi w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek powie mój Syn.” Ewangelia wzywa nas do tego, abyśmy otworzyli nasze serca na człowieka opuszczonego, zapomnianego, aby dać im nadzieję.
Każdy, kto czuje się wewnętrznie gotowy na duchową adopcję dziecka opuszczonego, może się udać do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Wieluniu. Tam uzyska więcej szczegółów i informacji na ten temat.
Inicjatywę podsumowuje Anna Głuch, koordynatorka Duchowej Adopcji Dziecka Opuszczonego.
- Jeżeli chodzi o pragnienie pozostania rodziną zastępczą od kilku lat to do mnie przychodziło. Dopiero w zeszłym roku zdecydowałam się na rozpoczęcie kwalifikacji na duchowego rodzica adopcyjnego. Dzięki temu, że pomaga się innym dzieciom, wspiera się je, można też ubogacać swoją rodzinę. Tym samym dawać przykład i promować rodzicielstwo zastępcze.
Patronami Duchowej Adopcji Dziecka Porzuconego są Franciszek i Hiacynta dzieci z Fatimy oraz święty Jan Paweł II.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze